Historia Taismary Aguero, to świetny materiał na scenariusz filmowy. Cudowne dziecko kubańskiej siatkówki, które debiutuje w kadrze, mając zaledwie 16 lat. Po zdobyciu najcenniejszych laurów przenosi się do włoskiej Serie A. Ale reżim Castro tego nie wybacza. Uciekinierka nie może już grać w reprezentacji Kuby. Dostaje więc nowe obywatelstwo i teraz przyjmuje i zbija dla Italii. W niedzielę na pewno da się we znaki naszym siatkarkom.

Już jako 19-latka Aguero wywalczyła z Kubankami złoty medal na igrzyskach w Atlancie. Kolejne wielkie sukcesy następowały co 2 lata. W 1998 roku Kubanki wywalczyły mistrzostwo świata, a w 2000 - po raz kolejny triumfowały na Olimpiadzie. Po igrzyskach wszystkie zawodniczki otrzymały nakaz powrotu do kraju. Aguero uniosła się honorem i odmówiła. I dla reżimu Castro stała się wrogiem publicznym numer jeden. Cała Kuba jak jeden mąż się od niej odwróciła.

Grała w słynnym włoskim Desparze Perugia, z którym zdobyła wszystko co we Włoszech jest do zdobycia. Potem przeniosła się do Asystelu Novara, a od nowego sezonu wraz z Małgorzatą Glinką i Agatą Mróz występować będzie w hiszpańskim Grupo 2002 Murcia.

Już 3 lata temu Marco Bonitta chciał, by Aguero otrzymała włoskie obywatelstwo. Proces powiódł się jednak dopiero w tym roku. Nowy trener Włoszek, Massimo Barbolini, od swej nowej podopiecznej zaczyna ustalanie składu. Aguero może wreszcie pokazać swój nieprzeciętny talent na arenie międzynarodowej.

Zawodniczka, jak każda Kubanka, jest niebywale skoczna. Przy wzroście zaledwie 178 cm łapie piłkę na niebotycznej dla zwykłej śmiertelniczki wysokości 322 cm. Zupełnie jakby skakała na trampolinie...