Dziennik.plSiatkówka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

Siatkarze jadą na mistrzostwa pod dużą presją

2010-09-19 | Ostatnia aktualizacja: 19:21 | Komentarze: 1 | skomentuj
Siatkarze jadą na mistrzostwa pod dużą presją

Siatkarze jadą na mistrzostwa pod dużą presją / Inne

Polscy siatkarze do Włoch na rozpoczynający się 25 września mundial jadą jako mistrzowie Europy i wicemistrzowie świata. Wyniki ostatnich lat spowodowały, że presja na podopiecznych Daniela Castellaniego jest znacznie większa niż jeszcze przed rokiem.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Przed zeszłorocznym czempionatem kontynentu nie mieliśmy na papierze tak silnego składu jak teraz. Mało osób wtedy na nas stawiało i liczyło na sukces. Teraz sytuacja jest inna. Jesteśmy w prawie optymalnym składzie, a wiadomo jak jest w Polsce - automatycznie pojawia się presja, jest dużo większe ciśnienie" - ocenił Michał Bąkiewicz.

Przyjmujący reprezentacji, który jako jeden z czterech obecnych w kadrze siatkarzy (obok Piotra Gacka, Piotra Gruszki i Pawła Zagumnego), ma w kolekcji złoty medal ME i srebrny MŚ, przyznał, że powoli odczuwa emocje związane z dużą imprezą.

"Ta adrenalina już się pojawia. I to dobrze, bo gorzej byłoby, gdyby się tego nie czuło" - uważa.

Zawodnicy w ostatnim okresie sporo narzekali na brak świeżości i ociężałość związaną z mocnymi treningami.

"Myślę, że z dnia na dzień czujemy się dużo lepiej. Teraz tylko czekać na pierwsze spotkanie na mistrzostwach świata z Kanadą. Istotną rzeczą jest przecież, by dobrze rozpocząć turniej. Szczególnie w naszym przypadku, bo jesteśmy zespołem, który potrzebuje się rozkręcić. Potem już niezależnie z kim gramy, będąc w dobrej dyspozycji psychicznej i fizycznej, potrafimy z każdym walczyć na dobrym poziomie" - zaznaczył Bąkiewicz.

W ostatnim okresie piętą achillesową reprezentacji było przyjęcie. To głównie dlatego Castellani zdecydował się zabrać do Włoch aż pięciu przyjmujących i tylko dwóch atakujących.

"To się poprawia, co widać na treningach i w sparingach. Dzięki temu mogliśmy w ostatnim meczu towarzyskim z Brazylijczykami w Kurytybie prowadzić wyrównaną walkę (Polacy przegrali 2:3-PAP). Nie ukrywamy, że teraz właśnie najmocniej ćwiczymy przyjęcie i zagrywkę. Na pewno będzie lepiej" - dodał.

PAP Źródło: PAP
12następna »
Wypowiedzi: 1
  • ~luk2010-09-19 23:27

    "Wyniki ostatnich lat spowodowały, że presja na podopiecznych Daniela Castellaniego jest znacznie większa niż jeszcze przed rokiem" - logiczny komentarz. Słaba ta gazeta

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«