Polacy jadą na mistrzostwa. Na pierwszy ogień Kanada
Pełni optymizmu, w dobrych humorach i z uśmiechem na twarzach odlecieli w czwartek z Warszawy przez Rzym do Triestu polscy siatkarze na rozpoczynające się w sobotę mistrzostwa świata.
- Brazylia nie jest zaczarowana. Można ją pokonać
- Siatkarze jadą na mistrzostwa pod dużą presją
- Polacy przegrali z Kubą, pocieszał ich prezydent
- Castellani ogłosił kadrę na mistrzostwa świata
- Lozano: Jesteśmy w najsilniejszej grupie
- Polska do boju! Ruszają siatkarskie mistrzostwa świata
- Złoto dla Polaków? "Pięć procent szans"
- Świderski: Nie wystrzelać wszystkich naboi
- Polscy siatkarze coraz pewniejsi siebie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Długo pracowaliśmy i czekaliśmy na mundial. Teraz lecimy do Włoch pełni optymizmu. Jesteśmy dobrze przygotowani i wiemy na co nas stać. Nie będę obiecywał medalu, ale mamy konkretny cel i z ambitnym założeniem jedziemy na turniej" - powiedział tuż przed wylotem trener biało-czerwonych Daniel Castellani.
Zdaniem argentyńskiego szkoleniowca najważniejszy będzie pierwszy mecz - w sobotę z Kanadą (godz. 17.00).
"To jak się rozpoczyna turniej jest bardzo istotne. Inauguracja jest stresująca dla całej ekipy, a po wygranej morale i pewność siebie drużyny wzrasta. Łatwiej rozgrywa się kolejne spotkania, gdy ma się już na koncie zwycięstwo. Nawet wówczas jeśli kolejnego dnia czeka na ciebie znacznie trudniejszy przeciwnik" - dodał selekcjoner.
Siatkarze w hali lotniska wzbudzili niemałe zainteresowanie. Podróżni zaczęli wyciągać aparaty fotograficzne, kartki, by zbierać na nich autografy, a co poniektórzy pozwalali podpisywać się na swoich ubraniach.
W ostatnich udzielanych przed wylotem wywiadach podkreślali, że nie należy wieszać im medalu jeszcze przed turniejem, ale nie przeszkadza im rola jednego z faworytów.
Źródło: PAP









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!