Włoscy siatkarze są słabi i kombinują
Już jutro we Włoszech ruszają siatkarskie mistrzostwa świata. Uznane autorytety twierdzą, że gospodarze są zwyczajnie słabi i dlatego "pod siebie" ułożyli system rozgrywek na tej ważnej imprezie.
- Siatkarze jadą na mistrzostwa pod dużą presją
- Nasi siatkarze wchodzą do paszczy lwa
- Nie ma nerwówki. Castellani ogląda "Dr. House'a"
- Polska do boju! Ruszają siatkarskie mistrzostwa świata
- Złoto dla Polaków? "Pięć procent szans"
- Niemcy pokonali Kanadę 3:0
- Bułgaria drugim rywalem Polaków
- Trener Brazylii: Polska gra najlepszą siatkówkę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Włosi zmierzą się na początku turnieju z Japonią, Egiptem i Iranem. Wiele kontrowersji wzbudza system rozgrywek, dzięki któremu gospodarze nie trafią w pierwszej i drugiej rundzie na mocnych rywali.
- Włosi kombinują, bo obawiają się kompromitacji przed własną publicznością - uważa były trener reprezentacji Polski Ryszard Bosek. Rację przyznaje mu były zawodnik i trener we włoskiej Serie A Ljubomir Travica. - W tej drużynie nie ma takich indywidualności, jak Bernardi czy Zorzi w latach 90. Zespół oparty będzie na zawodnikach ponadtrzydziestoletnich, bo Włosi nie potrafili go odmłodzić - mówi trener Resovii.
Rywali w pierwszej rundzie nie powinni się obawiać Rosjanie. Po słabym występie w MŚ w Japonii (7. miejsce) znów wymieniani są wśród faworytów. - Widać zmianę po przejęciu ekipy przez trenera Daniele Bagnolego. Grają zdecydowanie szybszą i bardziej techniczną siatkówkę - ocenia Stanisław Gościniak, najlepszy siatkarz MŚ 1974.
Polacy pojechali do Włoch w roli faworytów. Trener Castellani zapowiada, że celem jest złoty medal.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!