Mistrzostwa, których nikt nie ogląda
Przyznanie Japonii praw do organizowania mistrzostw świata to błąd. Na mecze nie chodzi nikt, sale świecą pustkami. Naw gdy gra drużyna gospodarzy, to i tak widzowie nie zapełniają hal sportowych. Ta impreza nie przypomina więc zawodów rozgrywanych w tych krajach, gdzie siatkówka jest popularna.
- "Mistrzostwa zaczynają się od początku"
- Siatkarki wygrały mecz. Wreszcie!
- Matlak: Trzeba zresetować głowy
- Znów porażka siatkarek. Tym razem z Serbią
- Castellani żegna się za porozumieniem stron
- "Złotka" dały radę! Są w drugiej rundzie mistrzostw świata!
- Polska siatkarka nie zadebiutowała na mundialu. Przez sędziów!
-
Złotka zawsze walczą do upadłego
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W ostatnich latach nie ma praktycznie sezonu by w Japonii nie odbywała się jakaś duża impreza siatkarska. Mistrzostwa świata kobiet rozgrywane są już po raz trzeci w ciągu ostatnich 12 latach. Do tego dochodzą turnieje Grand Prix, Puchar Świata czy Puchar Wielkich Mistrzów. Być może Japończycy czują już przesyt imprezami i tak już tak licznie nie zaglądają do hal.
Pierwsze spotkania, które rozpoczynają się o godz. 12.30 (lokalnego czasu) ogląda zwykle niespełna tysiąc widzów. Niewiele więcej pojawia się na kolejnym spotkaniu, dopiero gdy wieczorem gdy wchodzą na parkiet Japonki, hala zaczyna żyć. Jednak na żadnym z trzech spotkań na Yoyogi National Stadium nie zasiadł komplet widzów, a bilety można bez problemów kupić w kasach przed meczem.
W innych miastach jest znacznie gorzej. Mecze mistrzyń olimpijskich - Brazylijek, mistrzyń Europy - Włoszek czy najlepszego drużyny ostatnich MŚ ogląda dwa-trzy tysiące kibiców. Także spotkania innych azjatyckich drużyn - Chin i Korei Południowej nie cieszą się większym zainteresowaniem.
W Tokio na doping mogą liczyć także siatkarki z Peru. Blisko tysięczna barwna grupa latynosów podczas meczu z Japonkami momentami zagłuszała nawet miejscowych fanów wyposażonych w dmuchane pałki. To nieodłączny atrybut każdego japońskiego kibica, który można kupić za 300 jenów (ok. 11 złotych). Wybór gadżetów związany z siatkarski mundialem jest ogromny - koszulki, bluzy, czapeczki, maskotki, zdjęcia zawodniczek (tylko japońskich), a nawet biżuteria.
Organizatorzy starają się jak mogą by zadowolić uczestników mistrzostw. Imprezę obsługuje spora liczba osób, w samym biurze prasowym pracuje kilkadziesiąt osób, zawsze uśmiechniętych, gotowych pomóc, choć nie zawsze mówiących po angielsku.W hali Yoyogi National Stadium rozegrane zostaną także mecze drugiej rundy oraz półfinały i pojedynki o medale. Mistrzostwa potrwają do 14 listopada.
Źródło: PAP









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!