"Złotka" na mistrzostwach - oto rozkład jazdy
Koreanki będą w sobotę pierwszymi rywalkami polskich siatkarek w drugiej rundzie mistrzostw świata rozgrywanych w Japonii. Później biało-czerwone zmierzą się z Rosją (7.11), Chinami (9.11) i Turcją (10.11).
- Japonia wygrała "polską" grupę
- Polska siatkarka doczekała się występu w turnieju
- "Zwycięstwo było naszym obowiązkiem"
- Polki gładko pokonały Algierię
- Polska siatkarka nie zadebiutowała na mundialu. Przez sędziów!
- "Złotka" dały radę! Są w drugiej rundzie mistrzostw świata!
- Polki odpoczywały przed meczem z Peru
- Polskie siatkarki nie dostały wolnego
- Brawo Polki! Korea na kolanach, gramy dalej!
- Matlak: Zaskakujące, że potrafiliśmy jeszcze wygrać
- Polska siatkarka: Wreszcie końcowka dla nas
- Matlak o 30 polskich błędach i o tym, co dalej
- Nie udało się! Polki uległy Rosjankom 0:3
- Polki w półfinale? Jeszcze nie wszystko stracone
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Polki do drugiej rundy awansowały z zaliczeniem dwóch porażek. Na inaugurację turnieju przegrały z Japonią 2:3, a dzień później z Serbią 1:3. Kolejne trzy spotkania - z Kostaryką, Peru i Algierią - biało-czerwone wygrały gładko po 3:0.
Szkoleniowiec Jerzy Matlak nie ukrywa, że w następnej rundzie poprzeczka zostanie zawieszona bardzo wysoko. Jego zdaniem Rosjanki po dojściu do składu Ljubow Sokołowej prezentują się najbardziej solidnie. Koreanki z kolei to największa niespodzianka na plus, w przeciwieństwie do Chinek, które kolejny etap mistrzostw rozpoczną z trzema porażkami.
"Rosjanki znamy bardzo dobrze, to zespół o nieograniczonych możliwościach, który do tej pory nie wykorzystywał swojego potencjału. Koreanki na pewno będą prezentowały styl zbliżony do Japonek. Nie wiem, czy silniejszy czy słabszy, ale nie jesteśmy z nimi bez szans. Korea zrezygnowała z gry w Grand Prix, zaszyła się gdzieś i przygotowywała się swoim cyklem do mistrzostw świata" - oceniał Matlak.
"Chinki to trzecia drużyna świata według rankingu FIVB, ale nie wiem, dlaczego zawodzą. Grają tym samym składem co w Grand Prix, a my przegraliśmy wówczas z nimi gładko 0:3. Z kolei z Turczynkami po raz ostatni spotkaliśmy się w kwalifikacjach MŚ w Rzeszowie, gdzie ulegliśmy 1:3. Każdy z tych przeciwników jest bardzo wymagający i groźny. I przede wszystkim zaprawiony w bojach, bo w tamtej grupie nie było takich słabeuszy jak w naszej. Tutaj już nie będzie meczu, który trwa godzinę czy 15 minut dłużej" - ocenił szkoleniowiec.
Jak podkreślił Matlak, w takim turnieju jak mistrzostwa świata, wiele może się jeszcze zmienić.
"Niektórzy słabiej zaczynają, a dopiero później odzyskują swój rytm. Trudno to przewidzieć, ale wszystko jest w naszych rekach. Musimy po prostu grać jak najlepiej i odzyskać wiarę, że na tych mistrzostwach możemy coś jeszcze osiągnąć" - przyznał.
W mistrzostwach nastąpi dwudniowa przerwa. Kolejne mecze rozgrywane będą w Tokio (grupa E) oraz w Nagoyi (grupa F).
Źródło: PAP









































~marco2010-11-04 13:35
Skończyły się żarty, zaczęły się schody! Są dwa wyjścia, dalej drużynę prowadzi Piotr Makowski, który podpowiada podopiecznym jak mają grać w dalszej części meczu i wówczas zatli się jeszcze nikła szansa na awans do półfinału. Lub zostaje Matlak, który rozlicza dziewczyny w trakcie meczu za to co już było i wówczas czekają nas prawdopodobnie cztery porażki.
~Hannibal 42010-11-04 06:08
Pakować się i do domu ,będzie mniej wstydu. Polski sport przestał istnieć podziękować za to kundlom z PO.
~Gitarą i piórem2010-11-03 16:52
Z Rosjankami musimy przegrac. Dla ocieplenia stosunków z Wielkim Bratem. Tak jak to hopinowskim. Szerokości i przyczepności.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!