Dziennik.plSiatkówka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

Skra pokonała mistrzów z Trentino

2010-11-24 | Ostatnia aktualizacja: 21:57 | Komentarze: 0 | skomentuj
Bełchatowianie pokonali mistrzów z Trentino

Bełchatowianie pokonali mistrzów z Trentino / Inne

Siatkarze PGE Skry Bełchatów wygrali w Łodzi z włoskim zespołem Trentino BetClick 3:0 (31:29, 25:18, 25:22) w swoim drugim meczu grupy D Ligi Mistrzów. To nie było łatwe spotkanie, tym większa radość.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

PGE Skra Bełchatów: Michał Winiarski, Marcin Możdżonek, Mariusz Wlazły, Bartosz Kurek, Daniel Pliński, Miguel Falasca, Paweł Zatorski (libero) oraz Stephane Antiga, Paweł Woicki.

Trentino BetClic: Osmany Juantorena, Emanuele Birarelli, Jan Stokr, Matej Kazijski, Andrea Sala, Raphael, Andrea Bari (libero1) oraz Massimo Colaci (libero2), Walentin Sokołow, Łukasz Żygadło, Garcia Pires Ribeiro Riad, Dore Della Lunga.

Widzów: 10 000.

W pierwszej kolejce Skra pokonała na wyjeździe rumuński zespół Remat Zalau 3:0 i z kompletem punktów prowadzi w tabeli. W kolejnym spotkaniu mistrzowie Polski zagrają 8 grudnia w Łodzi z VfB Friedrichshafen.

Siatkarze Trentino BetClick przed rokiem pokonali PGE Skrę 3:0 w finale turnieju o klubowe mistrzostwo świata, a pół roku temu w łódzkiej Atlas Arenie po raz drugi z rzędu wygrali rozgrywki Ligi Mistrzów. W środę w kolejnym starciu z bełchatowskim zespołem nie wygrali jednak żadnego seta.

Podczas ostatniego Final Four LM rozgrywającym włoskiej drużyny był Łukasz Żygadło, który środowe spotkanie rozpoczął na ławce rezerwowych. W pierwszym, bardzo wyrównanym i emocjonującym secie, Żygadło wszedł na parkiet w samej końcówce, która okazała się szczęśliwa dla PGE Skry.

Przy stanie 29:29 zszedł z boiska Andrea Sale, a na zagrywce zastąpił go Żygadło. Goście stracili kolejny punkt i szkoleniowiec Trentino Radostin Stojczew zdecydował się na zmianę powrotną. Sale pomylił jednak tabliczki do zmian i zamiast tej z numerem Żygadły (6) wziął tabliczkę z własnym numerem (9). Dzięki tej pomyłce polski rozgrywający został na parkiecie na kolejną akcję, zakończoną atakiem Mariusza Wlazłego, po którym piłka odbiła się od bloku Trentino i spadła za boisko. Gospodarze wygrali pierwszą partię 31:29.

PAP Źródło: PAP
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«