Skra wciąż nie do pokonania! Bełchatowianie mistrzem Polski

PGE Skra Bełchatów mistrzem Polski. Po raz siódmy z rzędu! Fot. Krzysztof widerski / Polska Agencja Prasowa
Siatkarze PGE Skry Bełchatów po raz siódmy z rzędu zostali mistrzami Polski. W czwartym meczu finału PlusLigi pokonali w Kędzierzynie-Koźlu Zaksę 3:0 (25:21, 25:20, 25:20) i wygrali rywalizację play off 3-1.
- Skra pokonała Zaksę i jest o krok od mistrzowskiego tytułu
- Skra pokonała Zaksę. Remis w finale siatkarzy
- Sensacja w lidze siatkarzy! Zaksa pokonała Skrę
- Final Four nie dla siatkarzy Skry. Rozstrzygnął złoty set
- Siatkarze Skry nie zatrzymali rosyjskiej lokomotywy
- Gwiazdor reprezentacji Francji podpisał kontrakt w Polsce
- Liga Mistrzów: Siatkarze Zaksy pokonali Partizan
- Wlazły: To przez działaczy związku nie gram w kadrze
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zaksa: Paweł Zagumny, Jakub Jarosz, Jurij Gładyr, Patryk Czarnowski, Michał Ruciak, Idi, Piotr Gacek (libero) oraz Tine Urnaut, Dominik Witczak, Grzegorz Pilarz, Wojciech Kaźmierczak, Sebastian Świderski
Skra: Miguel Angel Falasca, Mariusz Wlazły, Marcin Możdżonek, Daniel Pliński, Bartosz Kurek, Stephane Antiga, Paweł Zatorski (libero) oraz Michał Winiarski, Paweł Woicki, Michał Bąkiewicz
Od początku meczu obie drużyny zagrały dobrze blokiem, ale to Zaksa jako pierwsza zapunktowała w tym elemencie. Po tym, jak Idi i Jurij Gladyr zatrzymali Stephane'a Antigę, a w ataku pomylił się Mariusz Wlazły gospodarze prowadzili 8:6. Po chwili jednak atakujący gości odpracował swój błąd w polu zagrywki. Zaserwował kolejno z predkością 111, 117 i 122 km/h i to Skra prowadziła jednym punktem. W końcówce znowu Wlazły serwisem zdemolował przyjmujących Zaksy, a seta zakończył blok Bartosza Kurka i Daniela Plińskiego na Jakubie Jaroszu.
W drugim secie przyjmujący Zaksy znowu nie radzili sobie z zagrywką gości. Po mocnych serwisach Wlazłego i kąśliwych szybujących Marcina Możdżonka Paweł Zagumny nie mógł dokładnie rozegrać piłki i Skra jeszcze przed drugą przerwą techniczną osiągnęła sześciopunktową przewagę. Później Zaksa zniwelowała jej przewagę do dwóch, ale to wszystko na co było stać gospodarzy. Ostatnią piłkę seta w aut z ataku posłał Patryk Czarnowski.
Początek trzeciej partii to wyrównana walka. Skrzydłowi obu drużyn skutecznie obijali blok przeciwników i wynik oscylował wokół remisu, kiedy Zaksie przytrafiło się kilka własnych błędów i obrońcy tytułu osiągnęli trzy punkty przewagi. Nie oddali jej już do końca, m.in. dlatego, że gracze trenera Krzysztofa Stelmacha coraz mniej wierzyli w odwrócenie losów spotkania.
Przy piłce meczowej Tine Urnaut przekroczył w ataku linię trzeciego metra i ekipa z Bełchatowa mogła się cieszyć z kolejnego mistrzowskiego tytułu. Ostatni mecz był najmniej zacięty spośród trzech finałowych.
Źródło: PAP










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!