Biało-czerwoni wcześniej pokonali Kanadę i Francję (po 3:2) i mają na koncie siedem punktów. Tyle samo co mistrzowie Europy Francuzi. Najważniejszym kryterium są jednak zwycięstwa, a tych Polacy mają najwięcej.

Polscy siatkarze nie pozostawili żadnych złudzeń gospodarzom i pewnie wygrali. To kolejny ważny krok ku awansowi na igrzyska. Wystarczy, że wygrają dwa kolejne mecze ze znacznie niżej notowanymi rywalami - w środę z Chinami i w czwartek z Wenezuelą.

W wyjściowym składzie na spotkanie z Japonią po raz pierwszy w Tokio znalazł się Marcin Możdżonek. Środkowy Asseco Resovii Rzeszów jest w doskonałej dyspozycji i udowodnił to na boisku. Był najlepiej punktującym zawodnikiem w polskiej ekipie - 13 pkt. Nawet atakujący Bartosz Kurek zdobył ich mniej - 12.

W drużynie z Japonii najgroźniejszy, zgodnie z przypuszczeniami statystyka kadry Oskara Kaczmarczyka, był Yuki Ishikawa. Ale i na niego biało-czerwoni znaleźli rozwiązanie. Nie tylko blokowali jego próby ataku, ale także świetnie bronili.

Każdy set wyglądał podobnie. Po pierwszych wyrównanych piłkach, Polacy uzyskiwali kilkupunktowe prowadzenie i nie oddawali go aż do końca. Różnica widoczna była zwłaszcza w bloku, dzięki któremu mistrzowie świata wygrali 11 punktów, a Japończycy zaledwie dwa.

Polacy są jedyną niepokonaną drużyną w turnieju. Wcześniej zawodnicy Stephane'a Antigi pokonali Kanadę i Francję po 3:2. Są liderem tabeli i mają w dorobku siedem punktów. Tyle samo, co "Trójkolorowi", ale to zwycięstwa liczą się w pierwszej kolejności.

Drużyny Francji i Iranu to, obok biało-czerwonych, główni kandydaci do uzyskania kwalifikacji. Irańczycy, prowadzeni przez byłego szkoleniowca Polaków Argentyńczyka Raula Lozano, we wtorek doznali pierwszej porażki. Przewaga mistrzów Europy, którzy w Tokio przegrali już z zespołem trenera Stephane'a Antigi, nie podlegała dyskusji. Szczególnie widoczna była w bloku - w tym elemencie zdobyli oni 11 pkt, a przeciwnicy tylko dwa.

Drugie zwycięstwo w imprezie odnieśli też Chińczycy, którzy bez większych problemów pokonali najsłabszą w stawce Wenezuelę. Wcześniej ograli ekipę gospodarzy i z bilansem 2-1 oraz sześcioma punktami awansowali do drugą pozycję.

Z kolei Kanadyjczycy po raz trzeci zakończyli potyczkę tie-breakiem, jednak po raz pierwszy cieszyli się z wygranej.

W Japonii o prawo występu w igrzyskach w Rio de Janeiro walczy osiem zespołów. Awansują trzy najlepsze i dodatkowo jedna drużyna z Azji. Rywalizacja systemem każdy z każdym potrwa do niedzieli.

Polska - Japonia 3:0 (25:22, 25:16, 5:23)
Polska: Bartosz Kurek, Karol Kłos, Grzegorz Łomacz, Michał Kubiak, Marcin Możdżonek, Mateusz Mika i Paweł Zatorski (libero) oraz Fabian Drzyzga, Dawid Konarski, Rafał Buszek, Mateusz Bieniek.
Japonia: Kunihiro Shimizu, Tatsuya Fukuzawa, Akihiro Yamauchi, Hideomi Fukatsu, Yuki Ishikawa, Takashi Dekita i Takeshi Nagano (libero) oraz Masashi Kuriyama, Masahiro Yanagida, Masahiro Sekita, Yuta Yoneyama, Ryota Denda.

Wyniki 3. kolejki spotkań:
Kanada - Australia 3:2 (25:19, 24:26, 20:25, 29:27, 15:11)
Chiny - Wenezuela 3:0 (25:16, 25:18, 25:15)
Francja - Iran 3:0 (25:20, 25:18, 25:22)
Polska - Japonia 3:0 (25:22, 25:16, 25:23)

Tabela:
M Z P sety pkt
1. Polska 3 3 0 9-4 7
2. Francja 3 2 1 8-4 7
3. Chiny 3 2 1 7-3 6
4. Iran 3 2 1 6-5 5
5. Kanada 3 1 2 7-8 4
6. Australia 3 1 2 5-7 4
7. Japonia 3 1 2 3-7 3
8. Wenezuela 3 0 3 2-9 0