Biało-czerwoni udział w Final Six (13-17 lipca) mają zapewniony, bo są gospodarzami turnieju w Krakowie.

Liga Światowa to dla Antigi trudny orzech do zgryzienia. Z jednej strony chciałby dać odpocząć tym zawodnikom, którzy są zmęczeni jeszcze po sezonie ligowym oraz kwalifikacjach olimpijskich, a z drugiej nie pozwalają na to przepisy FIVB.

Federacja domaga się, by w składzie było minimum dziesięciu graczy z ostatniej imprezy międzynarodowej, w tym przypadku z turnieju w Tokio - powiedział francuski szkoleniowiec.

Wprawdzie ten przepis jest od dawna, ale dotychczas reprezentacje to ignorowały. Tym razem światowa federacja (FIVB) zagroziła jednak odebraniem premii, a te są bardzo duże. Za końcowe zwycięstwo wynosi milion dolarów.

Antiga planował z kolei, że Liga Światowa będzie szansą dla młodych siatkarzy.

Najwięcej wolnego dostaną Bartosz Kurek i Michał Kubiak. Dużo grali, dużo atakowali. Chcę, by porządnie wypoczęli, bo będą nam bardzo potrzebni w sierpniu - zaznaczył Francuz i nie powołał ich do Kaliningradu.

Na kontuzje po kwalifikacjach w Tokio narzekają z kolei Fabian Drzyzga i Mateusz Mika. U przyjmującego Lotosu Trefl Gdańsk już wcześniej zaplanowany był zabieg na kolanie. Miał się jemu poddać od razu po przylocie do kraju. Na pewno też nie będzie libero Piotra Gacka, który pożegnał się z reprezentacją i w jego miejsce na LŚ powołany został Damian Wojtaszek.

W tej sytuacji w porównaniu ze składem w Tokio jest tylko dziewięciu tych samych zawodników. Zgodnie z przepisami powinno być jednak dziesięciu. Antiga postawił jednak na regenerację i odpoczynek. Poparł go niedawno wybrany prezes PZPS Jacek Kasprzyk. Najważniejsze są bowiem w tym roku igrzyska.

Mamy o tyle łatwiej, że jesteśmy gospodarzem Final Six i na pewno tam zagramy. Bez względu na wyniki w turniejach interkontynentalnych. To jednak prestiżowe rozgrywki i chcemy jak najlepiej wypaść - powiedział Antiga.

Wprawdzie Liga Światowa będzie etapem przygotowań do igrzysk, ale zbyt dużo czasu na treningi nie będzie.

To będzie dla nas narzędzie do pracy i testów. Mam nadzieję, że pozwoli nam się odpowiednio przygotować do igrzysk. Oczywiście układ nie jest najlepszy, bo gra się trzy dni, trzy mecze z rzędu. Nie ma wtedy czasu na trening. Zwłaszcza na wyjazdach, dostajemy po prostu na 1,5 godziny halę i nie możemy nic więcej zrobić. To nie jest idealne - ocenił.

Ze względu na sierpniowe igrzyska Liga Światowa w tym sezonie toczyć się będzie w zmienionej formule. W tzw. elicie każda z drużyn weźmie udział w trzech turniejach – Polacy w Kaliningradzie, Łodzi i Nancy. W każdym z nich do rozegrania są po trzy mecze. Awans do Final Six uzyska pięć zespołów najwyżej notowanych w zbiorczej tabeli oraz Polska - jako gospodarz turnieju finałowego, który zaplanowany jest 13-17 lipca w Krakowie.

Biało-czerwoni w pierwszym turnieju w Kaliningradzie zmierzą się kolejno z Bułgarią, Rosją i Serbią. Tydzień później w Łodzi ich rywalami będą Argentyna, Francja i ponownie Rosja. Na zakończenie fazy interkontynentalnej, w pierwszy weekend lipca, powalczą z Brazylią, Belgią i Francją.