To będzie ostatni sprawdzian biało-czerwonych przed zaplanowanym na dni 13-17 lipca w Krakowie Final Six.

"Teraz jest jeszcze trochę czasu na eksperymenty, ale w turnieju finałowym chcę zagrać na maksa. Tam wystąpią już zawodnicy, którzy polecą do Rio de Janeiro i zależy mi na tym, by zajść jak najdalej" - podkreślił francuski szkoleniowiec.

Do Nancy poleciało aż trzech rozgrywających - Grzegorz Łomacz, Paweł Woicki i Fabian Drzyzga, który wraca powoli do siebie po kontuzji, jakiej nabawił się w Kaliningradzie.

"Chcę by już z nami trenował, to ważne w perspektywie występu w igrzyskach" - podkreślił Antiga.

Na razie Polacy w Lidze Światowej nie błyszczą. Mają na koncie dwie wygrane i cztery porażki. Grają jednak także w mocno eksperymentalnym składzie. Nie wystąpił na razie chociażby kapitan Michał Kubiak.

"Jesteśmy w ciężkim treningu siłowym i może na razie gra nie wygląda najlepiej, ale nie ma żadnych powodów do obaw, bo wszystko idzie zgodnie z planem" - zapewnił francuski trener.

Biało-czerwoni jako gospodarze mają zapewniony udział w Final Six, nie muszą się zatem martwić i bić o to, by znaleźć się w tabeli przynajmniej na piątym miejscu (obecnie są na dziewiątym). Wszystko wskazuje jednak na to, że do Krakowa przyjadą najlepsze zespoły - Serbia, Brazylia, USA, Francja i Włochy. Z tych drużyn tylko Serbowie nie grają w igrzyskach, a z czterema pozostałymi zespołami, Polacy mogą się także spotkać w ćwierćfinale turnieju olimpijskiego.

W turnieju w Nancy podopieczni Antigi zmierzą się w piątek z Brazylią (godz. 15.00), w sobotę z Francją (18.00) i w niedzielę z Belgią (15.00). Potem dostaną parę dni wolnego i wznowią treningi na cztery dni przed pierwszym meczem Final Six.

W tegorocznej edycji LŚ każda z drużyn weźmie udział w trzech turniejach, w których rozegra po trzy mecze. Awans do Final Six uzyska pięć zespołów najwyżej notowanych w zbiorczej tabeli. Polska ma zapewnione miejsce - jako gospodarz turnieju finałowego, który zaplanowany jest na 13-17 lipca w Krakowie.