Porażka bardzo skomplikowała sytuację biało-czerwonych. Zakładając, że w niedzielę Czeszki wygrają z nisko notowanymi Cypryjkami, żeby mieć szanse na awans Polki muszą wygrać z wicemistrzyniami olimpijskimi z Rio de Janeiro - Serbkami. Teoretyczne szansę dać może też poraża 2:3. Wtedy - w przypadku przegranej Czeszek - zespół trenera Jacka Nawrockiego zajmie drugie miejsce i wystąpi w turnieju barażowym.

Sobotni pojedynek był bardzo wyrównany. O zwycięstwie zadecydował tie-break, w którym Polki mimo prowadzenia 8:2 przegrały ostatecznie 9:15, tracąc wcześniej aż osiem punktów z rzędu.

Początek meczu należał do rywalek, które wyszły na kilkupunktowe prowadzenie. Podobnie jak w spotkaniu ze Słowacją sygnał do walki dała dobra grą w ataku i bloku Berenika Tomsia. Ważne punkty zdobywała też Agnieszka Kąkolewska. Polki doprowadziły do remisu po 20 i zaczęła się bardzo długa i nerwowa końcówka.

Przy stanie 22:21 dla biało-czerwonych czas wziął selekcjoner Czeszek Zdenek Pommer. Chwilę później po złej zagrywce Polek znowu był remis. Szybki atak Tomsi i as serwisowy Natalii Mędrzyk dały jednak biało-czerwonym piłkę setową. Wtedy jednak w drużynie trenera Jacka Nawrockiego górę wzięły emocję. Polki zaczęły popełniać proste błędy i chwilę później to Czeszki mogły zakończyć seta.

W grze "na przewagi" po polskiej stronie wynik trzymała Kąkolewska. Przy stanie 32:33 mocny atak ofiarnie obroniła Aleksandra Krzos, Czeszki popełniły błąd w przyjęciu i za chwilę to Polki były na prowadzeniu. Ostatni punkt w secie zdobyła dla biało-czerwonych Tomsia.

W drugim Polki znowu niemal od samego początku goniły Czeszki. Pogoń okazała się jednak nieudana. Rywalki, niesione świetną grą Anety Havlickovej, przy wielu błędach biało-czerwonych bardzo szybko wygrały partię do 14.

Kolejną odsłonę zawodniczki trenera Nawrockiego rozpoczęły wreszcie lepiej od rywalek. Świetne zagrywki Mędrzyk i bloki Kąkolewskiej pozwoliły im zdobyć cztery punkty z rzędu. Na pierwszą przerwę techniczną biało-czerwone zeszły przy stanie 8:6 i przez resztę seta tylko powiększały przewagę. Ostatnia akcja znowu należała do Tomsi, która efektownie uderzyła z przechodzącej piłki. Czeszki, jak wcześniej Polki, zdobyły ledwie 14 punktów.

Trzeci set był bardzo wyrównany. Przez większość czasu żadna z drużyn nie mogła wyjść na dwupunktowe prowadzenie. Dopiero pod jego Czeszki uciekły Polkom. Przy stanie 18:22 o czas poprosił Jacek Nawrocki. W przerwie odpoczęli też kibice, ich doping zaczął się wzmagać, a skuteczny blok pary Mędrzyk-Kąkolewska dał nadzieję na odwrócenie losów partii. Na krótko, bo skończyło się 22:25.

O wyniku zadecydować musiał pierwszy w tym turnieju tie-break. Decydująca partia to na początku całkowita dominacja Polek. Po kilkunastu sekundach było już 3:0, a potem 8:2. Gospodynie po zmianie stron boiska zupełnie się jednak pogubiły. Czeszki zdobyły osiem kolejnych punktów i wygrały całe spotkanie.

Bezpośrednią przepustkę do MŚ otrzyma tylko najlepsza drużyna, zespół z drugiego miejsca zagra w turnieju barażowym.

Początek meczu Polska - Serbia o godzinie 20.30. Czeszki z Cyprem zagrają o 18, a o 15.30 Islandia ze Słowacją.

Polska – Czechy 2:3 (35:33, 14:25, 25:14, 22:25, 9:15)
Polska: Gabriela Polańska, Agnieszka Kąkolewska, Berenika Tomsia, Natalia Mędrzyk, Malwina Smarzek, Joanna Wołosz, Aleksandra Krzos (libero) - Agata Witkowska (libero), Martyna Grajber, Patrycja Polak, Zuzanna Efimienko, Tamara Kaliszuk
Czechy: Aneta Havlickova, Barbora Purchartova, Michaela Mlejnkova, Karolina Bednarova, Veronika Struskova, Pavla Vincourova, Julie Kovarova (libero) - Veronika Dostalova (libero), Katerina Kohoutova, Petra Kojdova, Marie Toufarova, Lucie Smutna.

Tabela po czwartym dniu:
M pkt sety
1. Serbia 4 12 12-0
2. Polska 4 10 11-4
3. Czechy 4 8 9-6
4. Słowacja 4 3 5-9
5. Cypr 4 3 3-9
6. Islandia 4 0 0-12