W pierwszy secie, mimo przegranej 21:25, wynik był lepszy niż postawa polskiej drużyny, która miała spore problemy z kończeniem ataków i oddała rywalkom aż 12 punktów po własnych błędach.

Na początku drugiej partii było 0:4 i tej straty biało-czerwonym nie udało się odrobić. Wynik w polskim zespole "trzymała" Natalia Mędrzyk, która najpierw zdobyła pierwszy punkt w tym secie, a później m.in. po skutecznym bloku zmniejszyła dystans do 11:12. Niemki jednak opanowały sytuację, odskoczyły na kilka punktów (19:16 na drugiej przerwie technicznej), a triumfowały (25:20) w tej odsłonie po zagrywce w siatkę Joanny Wołosz.

Wygranie dwóch setów sprawiło, że Niemki były pewne awansu do półfinału, a ich trener Felix Koslowski posłał do boju praktycznie rezerwową szóstkę, a Polki wykorzystały postępujące rozprężenie wśród przeciwniczek.

W trzeciej partii biało-czerwonym udało się uzyskać kilkupunktową przewagę po skutecznych zagraniach Agnieszki Kąkolewskiej na środku siatki. Decydujące okazały się jednak skuteczne serwisy Malwiny Smarzek (23 pkt w całym meczu) tuż po drugiej przerwie technicznej. Seta zakończyła jednak ze skrzydła Patrycja Polak, która dała dobrą zmianę.

Siatkarki trenera Jacka Nawrockiego wyraźnie złapały wiatr w żagle i całkiem odwróciły losy spotkania. Grając praktycznie do końca w optymalnym zestawieniu najpierw doprowadziły do tie-breaka (25:12), a w nim również nie dały szans rywalkom.

Losy polskiego zespołu zależeć będą od wyniku kończącego rywalizację w grupie B pojedynku Brazylii z Tajlandią. W grupie A grają Chiny, Argentyna, które wystąpią w półfinałach, oraz Szwajcaria i Holandia, które powalczą o miejsca 5-8.

Turniej w Montreux odbywa się od 1984 roku i ma charakter towarzyski, ale często jest rozgrywany w mocnej obsadzie.

Polska - Niemcy 3:2 (21:25, 20:25, 25:19, 25:12, 15:8)
Polska: Martyna Grajber, Joanna Wołosz, Agnieszka Kąkolewska, Natalia Mędrzyk, Malwina Smarzek, Zuzanna Efimienko, Agata Witkowska (libero) - Aleksandra Krzos (libero), Patrycja Polak, Roksana Brzóska.