Biało-czerwoni zakończyli udział w turnieju przed własną publicznością w barażu o ćwierćfinał. Przegrali w środę ze Słowenią 0:3.

W związku z niesatysfakcjonującym wynikiem PZPS dokona wnikliwej analizy sezonu 2017 męskiej kadry narodowej – napisano w oficjalnym komunikacie.

Federacja chce także usłyszeć stanowisko sztabu medycznego, ocenę Pionu Sportu i Szkolenia, Wydziału Szkolenia oraz zapowiedziała rozmowy indywidualne z obecnymi i potencjalnymi reprezentantami.

Oczywiście jestem przygotowany na to, by wyrazić swoją opinię na temat tego co się stało. Nie zrobię tego jednak teraz – pod wpływem emocji, parę godzin po tym, jak odpadliśmy z turnieju. Muszę się zastanowić i przeanalizować ostatnie pięć miesięcy – powiedział kapitan kadry Michał Kubiak.

Na najbliższym posiedzeniu zarządu obecny będzie De Giorgi.

Selekcjoner zaprezentuje raport oraz przedstawi swoją wizję pracy na lata następne. Na tym spotkaniu nie zostaną podjęte żadne decyzje personalne – zaznacza związek.

Dopiero podczas kolejnego spotkania zostanie przeprowadzona finalna ocena sezonu 2017.

Oraz analiza perspektyw przedstawionych przez szkoleniowca męskiej drużyny narodowej. Na tej podstawie zostaną podjęte decyzje związane z korektami w strategii, jak również ewentualne korekty personalne – napisał PZPS. Tak słabo biało-czerwoni wypadli w mistrzostwach Europy ostatnio przed czterema laty, gdy współgospodarzem imprezy była... Polska. Wówczas w barażu przegrali z Bułgarią, a w konsekwencji pracę stracił włoski szkoleniowiec Andrea Anastasi.

Polacy tylko raz triumfowali w tej imprezie. W 2009 roku wygrali turniej w Turcji, a dwa lata temu w Bułgarii zakończyli rywalizację na piątej pozycji, kiedy w ćwierćfinale w Sofii przegrali ze... Słowenią 2:3.