Vital Heynen do rewanżu wysłał zupełnie inną szóstkę niż w pierwszym meczu. W porównaniu z wtorkiem w podstawowym składzie zostali jedynie Michał Kubiak i Mateusz Bieniek. To potwierdza opinię, że nie mamy wyjściowej szóstki, a jedynym pewniakiem może być jedynie libero Paweł Zatorski. Szczególnie dało się zauważyć brak Jakuba Kochanowskiego, który wyrasta na jednego z liderów kadry.

Także Andrea Anastasi z wtorkowego składu pozostawił zaledwie dwóch siatkarzy: Sama Deroo z Zaksy Kędzierzyn-Koźle i środkowego Stoczni Szczecin Simona Van De Voorde.

Mimo zmian pierwszy set był dokładną kopią wtorkowego starcia. Remis utrzymywał się do stanu 21:21. Potem Polacy zdobyli zagrywkę, na którą powędrował środkowy Piotr Nowakowski. Zrobił to samo co dzień wcześniej Kochanowski, czyli serwował na zwycięstwo setowe. Zaczęło się od punktowego bloku pary Bartosz Kurek – Michał Bieniek, a skończyło szczęśliwym asem serwisowym, gdy piłka przetoczyła się po siatce na pole Belgów.

Druga partia długo wyglądała tak, jakby była pod kontrolą Polaków. Podopieczni Heynena utrzymywali kilkupunktową przewagę, ale w końcówce dali się dogonić. Spora "zasługa" nieskutecznych ataków Kurka. Po jednym z nich rywale doprowadzili do stanu 21:21, a kilka chwil później Artur Szalpuk wyrzucił piłkę w aut i goście mieli setbola. Wykorzystali dopiero trzeciego, po ataku Tomasa Rousseaux.

Dopiero w trzeciej partii kibice zobaczyli Polaków grających na wysokim poziomie. Czujnie w bloku i obronie oraz skutecznie w kontrach. Słabo grający dotąd Kurek w tej partii miał stuprocentową skuteczność ataku. Wtórowali mu Szalpuk i Michał Kubiak. Skończyło się pogromem Belgów.

Polacy nie zatrzymali się już do końca spotkania i w równie przekonującym stylu wygrali także czwartą partię i cały mecz.

Był to ostatni sprawdzian Polaków przed mundialem. Teraz reprezentanci dostaną kilka dni przerwy. W sobotę spotkają się na ostatnich treningach w Nowym Dworze Mazowieckim. Dzień później wylatują do Bułgarii.

W połowie sierpnia Polacy - w ramach przygotowań do MŚ, w których będą bronić tytułu - rozegrali w Ostrowcu Świętokrzyskim dwa sparingi z reprezentacją Kamerunu. Zakończyły się one ich wygraną 3:1 i 4:0. Następnie w ramach Memoriału Jerzego Huberta Wagnera pokonali w Krakowie Kanadę 3:0 oraz Francję i Rosję 3:2. W Szczecinie dwa razy wygrali z Belgią po 3:1.

Mistrzostwa świata potrwają od 9 do 30 września. Biało-czerwoni trafili do grupy D, w której zmierzą się w Warnie z Kubą, Portoryko, Finlandią, Iranem i Bułgarią. Pierwsze spotkanie rozegrają 12 września, a rywalem będzie Kuba. 

Polska – Belgia 3:1 (25:21, 24:26, 25:14, 25:18)
Polska: Fabian Drzyzga, Artur Szalpuk, Piotr Nowakowski, Bartosz Kurek, Michał Kubiak, Mateusz Bieniek oraz Paweł Zatorski (libero), Dawid Konarski, Grzegorz Łomacz, Jakub Kochanowski, Aleksander Śliwka
Belgia: Bram Van Den Dries, Sam Deroo, Stjin D’hulst, Pieter Verhees, Simon Van De Voorde, Tomas Rousseaux oraz Lowie Stuer (libero), Jelle Ribbens (libero), Igor Grobelny, Francois Lecat, Hendrik Tuerlinckx, Matthias Valkiers, Pieter Coolman