Jakub Kochanowski (środkowy reprezentacji Polski): Mecz oceniam zdecydowanie na plus, poza przestojem w trzecim secie, gdzie rywalem bardzo dobrze zagrywali. Rzadko kto tak dobrze serwuje. Poza tym pełna kontrola w naszym wykonaniu. Kubańczycy naprawdę doskonale serwowali w trzecim secie, a bardzo ciężko się gra, gdy przeciwnik tak napiera. Zdawaliśmy sobie sprawę, że będzie bardzo ciężko wygrać tego seta, ale mieliśmy też w głowach, że jeśli to przetrzymamy, to nasza gra wróci. Wiedzieliśmy, że jesteśmy zespołem lepszym. I tak się stało. Praktycznie od początku czwartego seta była już pełna kontrola. Po drugiej stronie boiska były znajome twarze z ubiegłorocznych mistrzostw świata juniorów, ale to już jest historia. Teraz musimy napisać nową, własną jako drużyna seniorów.

Michał Kubiak (kapitan i przyjmujący reprezentacji Polski): Nie uważam, by zagranie taktyczne trenera z wprowadzeniem na przyjęcie Damiana Wojtaszka było żartem. Szkoleniowiec miał w tym jakiś cel, analizował to wszystko, co się działo. Jeśli uznał, że Damian będzie potrzebniejszy na przyjęciu niż na libero, to super. "Zati" (Paweł Zatorski) grał kapitalnie, więc nie było potrzeby, by go zmieniać. Ja powtarzam, że każdy będzie musiał dołożyć cegiełkę do ewentualnego sukcesu i każdy będzie miał możliwość pogrania. Z takim zespołem jak Kubańczycy gra się trudno, bo są nieprzewidywalni i z takim zespołem trzeba przede wszystkim zachować spokój. Najważniejsze, żebyśmy myśleli o swojej grze. Cały mecz powinien wyglądać tak, jak pierwsze dwa sety i czwarty. Oczywiście, żałujemy, że przegraliśmy trzecią partię, ale to nie jest tragedia. Pierwsze koty za płoty. Inauguracyjny mecz jest zawsze trudny i dobrze, że mamy to za sobą. W trzeciej odsłonie wkradło się trochę niepotrzebnego, nie chcę powiedzieć luzu, bo tego nie było, ale popełniliśmy za dużo błędów. Nie było u nas równej gry. Jednego seta grali lepiej jedni, drugiego inni. Jak wszystko "zatrybi", to będzie dobrze.