Biało-czerwoni w efektownym stylu przeszli przez pierwszą rundę turnieju, zdobywając komplet punktów. Wielu kibiców zakładało, że przepustkę do trzeciego etapu zapewnią sobie już praktycznie w pierwszym pojedynku grupy H z Argentyńczykami. Niespodziewanie jednak po słabej grze ulegli teoretycznie najsłabszemu w tym gronie rywalowi 2:3.

"Mam nadzieję, że w meczu z Francją pokażemy, iż to był tylko chwilowy spadek formy" - zaznaczył Bartosz Kurek.

Porażkę w pięciu setach w pierwszej kolejce drugiej rundy zanotowali też "Trójkolorowi", którzy ulegli Serbom. Był to już trzeci przegrany mecz przez Francuzów w tej imprezie (wszystkie 2:3). Tym samym szanse na awans podopiecznych Laurenta Tillie do kolejnego etapu zmagań są znikome.

Podopieczni Vitala Heynena zmierzyli się z Francuzami w tym roku już dwukrotnie - w fazie interkontynentalnej LN wygrali 3:0, a w memoriale Huberta Jerzego Wagnera 3:2.

"Trójkolorowi" mają w dorobku jeden medal MŚ - w 2002 roku stanęli na najniższym stopniu podium. Cztery lata temu z kolei uplasowali się tuż za nim. Poza tym mogą się pochwalić tytułem mistrzów Europy sprzed trzech lat. Triumfowali także w Lidze Światowej w 2015 i 2017 roku.

Obie ekipy mają charyzmatycznych liderów - Michała Kubiaka i Earvina Ngapetha, ale nie wiadomo, czy w sobotę dojdzie do ich konfrontacji. Kapitan biało-czerwonych w ostatnich dniach zmagał się z przeziębieniem i gorączką. Z tego powodu zabrakło go w składzie na mecz z Argentyńczykami. Ngapeth gra, ale jego występ w tej imprezie stał pod znakiem zapytania. Francuz kilka tygodni przed mistrzostwami doznał kontuzji mięśni brzucha. Zdołał jednak wrócić do gry na czas.

W składzie "Trójkolorowych" jest wielu siatkarzy, którzy obecnie lub w przeszłości grali w klubach z PlusLigi. W tym gronie są: Benjamin Toniutti, Antoine Brizard, Thibault Rossard, Julien Lyneel i Kevin Tillie.

Do trzeciej rundy MŚ awansują drużyny z pierwszego miejsca z każdej z czterech grup oraz dwie ekipy z drugiej pozycji z najlepszym bilansem.

Mecz z Francją rozpocznie się o godz. 19.40 czasu polskiego. Na godz. 16 zaplanowano pojedynek dwóch pozostałych uczestników grupy H - Argentyńczyków i Serbów.