Charyzmatyczny trener Serbów Nikola Grbic tym razem dał odpocząć kilku swoim podstawowym zawodnikom. Mimo to jego podopieczni nie mieli zbytnio problemu z pokonaniem Argentyńczyków. W trzeciej partii co prawda przegrywali już 10:16, ale systematycznie odrabiali straty i doprowadzili do remisu 20:20. Potem zaś, głównie dzięki potężnym serwisom, wypracowali przewagę.

Ich sobotnich rywali poprowadził tym razem drugi trener Julian Alvarez. Słynny Julio Velasco spotkanie obejrzał z trybun. Był to efekt kary, jaką nałożyła na niego światowa federacja (FIVB) za obraźliwe gesty, które wykonał tuż po piątkowym meczu z biało-czerwonymi, wygranym niespodziewanie przez jego zespół 3:2.

Serbowie mają na koncie sześć zwycięstw i 17 punktów i są blisko awansu do "szóstki". Argentyńczycy do drugiego etapu awansowali z dwoma zwycięstwami i sześcioma punktami, a ich szanse na awans do kolejnego etapu od początku były znikome.

Ekipa z Bałkanów ma na koncie kilka sukcesów w najważniejszych imprezach międzynarodowych. Mistrzem olimpijskim została w 2000 roku, a cztery lata wcześniej sięgnęła po brąz. Oba te sukcesy zanotowała jeszcze jako reprezentacja Jugosławii. W MŚ wywalczyła srebro (1998) i brąz (2010). Cztery lata temu zajęła dziewiąte miejsce. Jest także mistrzem Starego Kontynentu z 2001 i 2011 roku.

Ważnymi postaciami w obecnej kadrze są: Marko Ivovic, Srecko Lisinac, Aleksandar Atanasijevic. Wszyscy trzej w przeszłości bronili barw polskich klubów.

Zespół z Ameryki Południowej największe sukcesy odnosił w latach osiemdziesiątych poprzedniego wieku - w 1988 roku wywalczył brązowy medali olimpijski, a sześć lat wcześniej krążek MŚ z tego samego kruszcu. Cztery lata temu w czempionacie globu został sklasyfikowani na 11. pozycji. Wśród najbardziej znanych postaci tego zespołu są rozgrywający Luciano De Cecco i atakujący Facundo Conte. Ten drugi w przeszłości był zawodnikiem PGE Skry Bełchatów.