Grzegorz Szymański: Raz na wozie, raz pod wozem
Okazuje się, że łatwiej jest wygrywać na mistrzostwach świata niż Europy. Polscy siatkarze są wicemistrzami globu, ale na naszym kontynencie dostali lanie prawie od każdego. "Raz się jest na wozie, raz pod wozem" - powiedział Grzegorz Szymański, jeden z podopiecznych Raula Lozano.
- Raul Lozano nie wyleci z pracy
- Mistrzowie Europy rywalami naszych siatkarzy
- Ultimatum dla Lozano
- Polscy siatkarze mają dłuższą drogę do Pekinu
- Polscy siatkarze mają kłopoty z głowami
- Polscy siatkarze bez zwycięstwa w drugiej fazie
- Polscy siatkarze przegrali na ME przez Wlazłego
- Nasi siatkarze przegrali z Bułgarią 2:3
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 0°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z porażki tłumaczy się także drugi trener reprezentacji Polski, Alojzy Świderek. "W tym roku na przygotowania mieliśmy trzy tygodnie - jeden przed Ligą Światową, dwa przed mistrzostwami Europy" - mówi Świderek. "Z czasem było więc zupełnie inaczej niż w 2006 roku, kiedy to rozpoczęcie rozgrywek zostało przełożone. Widocznie jesteśmy drużyną, która nie potrafi dobrze grać bez długiego przygotowania. Może należało nie grać w Memoriale Wagnera, tylko ten okres poświęcić na treningi" - dodaje.
Alojzy Świderek podkreśla też, że "jego słowa są tylko próbą szukania odpowiedzi na przyczyny porażki". "Czasu było mało, ale nikt do nikogo nie ma o to pretensji" - mówił II trener reprezentacji Polski. "Jak się rozmawia z zawodnikami, to dyspozycja fizyczna nie jest dla nich problemem. Oni nie mówią, że np. są w słabej dyspozycji fizycznej, że są wolni lub brakuje im sił czy czegoś nie umieją. Zawodnicy czują się bardzo dobrze" - zapewnia.



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!