Marco Bonitta: To dobrze, że o nas nie mówią
Już dziś o godzinie 20.00 polskie siatkarki zagrają swój pierwszy mecz na mistrzostwach świata. Trener "Złotek" Marco Bonitta jest zadowolony z tego, że nikt nie stawia jego podopiecznych w gronie faworytek turnieju. "Dobrze, że o nas nie mówią" - twierdzi Włoch.
- To one zagrają dla Polski o złoty medal ME
- Polskie siatkarki wygrają mistrzostwa Europy
- Bonitta: Mamy szansę na medal
- Nasze siatkarki mają duże szanse na trzecie złoto
- Gosia Glinka będzie przyjmującą w kadrze na ME
- Andrzej Niemczyk: Może być złoto
- Bonitta chce wyeliminować błędy w grze siatkarek
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Bonitta bardzo chciałby trafić w turnieju w Belgii i Luksemburgu na reprezentację Włoch, którą kiedyś poprowadził do mistrzostwa świata. "Ale wcale nie chcę wyrównywać rachunków. Nie jestem mściwy" - mówi "Super Expressowi".
Ostatnio "Złotka" dwukrotnie pokonały Włoszki podczas Grand Prix. "Przyznam się, że przed pierwszym meczem z Włoszkami siedziałem i zastanawiałem się, jak to będzie. Wtedy sam siebie zapytałem: czy chciałbyś być teraz trenerem Włoszek? Odpowiedź brzmiała: nie! Nie zamieniłbym Polek na Włoszki za żadną cenę" - obiecuje Bonitta.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!