Szefowie siatkówki nie pomagają chorej na raka
Zapomnieli o niej. Jeszcze do niedawna Agata Mróz występowała w reprezentacji Polski siatkarek. Teraz walczy z białaczką. Zawodniczkę czeka przeszczep szpiku kostnego. W tych ciężkich chwilach dwukrotnej mistrzyni Europy pomagają koleżanki z boiska i kibice, ale nie władze polskiej siatkówki. Szefowie związku ani razu nie zadzwonili nawet do chorej.
- Marynarze oddają krew dla polskiej siatkarki
- Żona Bonitty czuje się lepiej
- Polskie siatkarki gładko ograły Dominikanę
- Polskie siatkarki są zmęczone Pucharem Świata
- Mróz: "Złotka" zdobędą medal mistrzostw Europy
- Agata Mróz udusi polskie siatkarki własnymi rękami
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mróz cierpi na białaczkę. Niedawno reprezentantka Polski dowiedziała się, że musi skończyć ze sportem. Niestety, choroba okazała się na tyle poważna, że zawodniczka już niedługo podda się przeszczepowi szpiku kostnego. Do tego czasu co kilka tygodni przechodzi transfuzję krwi - pisze sport.pl.
W tej trudnej sytuacji koleżance z boiska pomagają pozostałe kadrowiczki. Także kibice nie zapomnieli o Mróz. Fani organizują akcje oddawania krwi dla Agaty. Tylko władze polskiej siatkówki nie pamiętały o zawodniczce. Nikt z centrali związku ani razu nie zadzwonił do Mróz.
Jednak prezesi PZPS widzą sprawę inaczej. Zarzekają się, że chcą pomóc, tylko wszystko wymaga czasu. "Na pewno skontaktujemy się z Agatą i lekarzami. Spróbujemy się dowiedzieć, jak można jej pomóc" - powiedział sport.pl Waldemar Wspaniały, wiceprezes odpowiedzialny za reprezentacje.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!