Blisko 120 słuchaczy Centrum Szkolenia Marynarki Wojennej oraz marynarze przygotowujący się do służby zawodowej w Szkole Podoficerskiej MW w Ustce od wczoraj wręcz okupuje Centrum Krwiodawstwa w Słupsku, by oddać krew dla siatkarki. "Gdy tylko dowiedziałem się o chorobie Agaty, poprosiłem komendanta o przeprowadzenie takiej akcji. Od razu ruszyliśmy z pomocą. Mamy nadzieję, że nasza krew pomoże Agacie pokonać chorobę i niebawem wróci ona do reprezentacji" - mówi "Faktowi" kapitan Robert Biernaczyk, pomysłodawca akcji.

Nie wszyscy marynarze mają tę samą grupę co Mróz-Olszewska, ale to żaden problem. Krew oddawana przez żołnierzy zostanie zamieniona w banku krwi na taką, której potrzebuje Agata. "Oddaję krew już siódmy raz. Mogę oddać, jak każdy, tylko 450 mililitrów, ale dla Agaty poświęciłbym nawet 10 litrów! Jestem jej wdzięczny za wszystkie chwile radości i wzruszeń, których dostarczyła nam swoją grą w kadrze" - tłumaczy marynarz Tomasz Witulski.

W tłumie honorowych krwiodawców były również kobiety. "To mój pierwszy raz, ale nie boję się, bo wiem, że w ten sposób pomogę naszej siatkarce. Uwielbiam sport i często gram w siatkówkę. Wiem jedno - gdybym walczyła z tak okrutną chorobą, z jaką zmaga się Agata, na pewno mogłabym liczyć na pomoc marynarzy. Bo jesteśmy od tego, by pomagać" - wyjaśnia marynarz elew Anna Jagiełło.

Gdy Agata dowiedziała się o akcji, była wzruszona. "Bardzo dziękuję wszystkim, którzy mi pomagają. Żałuję, że nie mogę podziękować każdemu z osobna. To wspaniała akcja, bo dzięki niej nie tylko ja, lecz również inni potrzebujący skorzystają z krwi" - mówi "Faktowi" siatkarka.


Wszyscy, którzy chcą oddać krew dla naszej siatkarki, powinni w punkcie krwiodawstwa wypełnić druk, podając nazwisko: Agata Mróz-Olszewska i odesłać potwierdzenie na adres: Fundacja 777, ul. Wieluńska 26, 42-200 Częstochowa.