Marynarze oddają krew dla polskiej siatkarki
Polscy marynarze nie zapomnieli o Agacie Mróz-Olszewskiej. Siatkarka walczy z białaczką. Potrzebuje częstych transfuzji krwi, a niebawem czeka ją przeszczep szpiku kostnego. Dwukrotna mistrzyni Europy ma rzadko spotykaną grupę krwi B Rh-, ale w ciężkich chwilach może liczyć na kibiców.
- Mróz: "Złotka" zdobędą medal mistrzostw Europy
- Agata Mróz udusi polskie siatkarki własnymi rękami
- Bonitta: Losowanie bez większego znaczenia
- Giba pomoże Agacie Mróz
- Szefowie siatkówki nie pomagają chorej na raka
- Agata Mróz może potrzebować przeszczepu szpiku kostnego
- Polska siatkarka kończy karierę ze względu na zdrowie
- Siatkarka Agata Mróz wzięła ślub
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Blisko 120 słuchaczy Centrum Szkolenia Marynarki Wojennej oraz marynarze przygotowujący się do służby zawodowej w Szkole Podoficerskiej MW w Ustce od wczoraj wręcz okupuje Centrum Krwiodawstwa w Słupsku, by oddać krew dla siatkarki. "Gdy tylko dowiedziałem się o chorobie Agaty, poprosiłem komendanta o przeprowadzenie takiej akcji. Od razu ruszyliśmy z pomocą. Mamy nadzieję, że nasza krew pomoże Agacie pokonać chorobę i niebawem wróci ona do reprezentacji" - mówi "Faktowi" kapitan Robert Biernaczyk, pomysłodawca akcji.
Nie wszyscy marynarze mają tę samą grupę co Mróz-Olszewska, ale to żaden problem. Krew oddawana przez żołnierzy zostanie zamieniona w banku krwi na taką, której potrzebuje Agata. "Oddaję krew już siódmy raz. Mogę oddać, jak każdy, tylko 450 mililitrów, ale dla Agaty poświęciłbym nawet 10 litrów! Jestem jej wdzięczny za wszystkie chwile radości i wzruszeń, których dostarczyła nam swoją grą w kadrze" - tłumaczy marynarz Tomasz Witulski.
W tłumie honorowych krwiodawców były również kobiety. "To mój pierwszy raz, ale nie boję się, bo wiem, że w ten sposób pomogę naszej siatkarce. Uwielbiam sport i często gram w siatkówkę. Wiem jedno - gdybym walczyła z tak okrutną chorobą, z jaką zmaga się Agata, na pewno mogłabym liczyć na pomoc marynarzy. Bo jesteśmy od tego, by pomagać" - wyjaśnia marynarz elew Anna Jagiełło.
Gdy Agata dowiedziała się o akcji, była wzruszona. "Bardzo dziękuję wszystkim, którzy mi pomagają. Żałuję, że nie mogę podziękować każdemu z osobna. To wspaniała akcja, bo dzięki niej nie tylko ja, lecz również inni potrzebujący skorzystają z krwi" - mówi "Faktowi" siatkarka.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!