Konflikt w kadrze siatkarek
Nie milkną echa awantury w szatni polskich siatkarek po przegranym w ostatni weekend meczu z Tajlandią. "Nie chcę już do tego wracać, bo to niemiła sprawa" - mówi Marco Bonitta. Trener "Złotek" nie ukrywa jednak, że między nim a niektórymi siatkarkami "wyrósł mur, którego nie będzie łatwo pokonać".
- Wściekły Bonitta zrobił awanturę w szatni
- Lozano i Bonitta podali składy na igrzyska
- To już jest nudne, "Złotka" znów przegrały
- Kolejna wpadka "Złotek"
- Polki przegrały z Włoszkami w tie-breaku
- "Złotka" pogodziły się z Bonittą
- "Złotka" wygrały z Turczynkami
- Trener Bonitta wreszcie zadowolony z siatkarek
- "Złotka" myślą tylko o jednym
- Bonitta zabrał rodzinę na zgrupowanie
- Chcą się pozbyć Bonitty
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Bonicie puściły nerwy po spotkaniu światowej Grand Prix z Tajlandią. Grające w rezerwowym składzie Polki prowadziły w nim 2:1 w setach i 23:21 w czwartej partii, ale ostatecznie to nasze rywalki cieszyły się ze zwycięstwa.
Po meczu w szatni wywiązała się awantura. Szkoleniowiec powiedział wprost: "Jeśli się komuś nie podoba, proszę wyjść". Niektóre z siatkarek przyznały mu rację, inne nie kryły oburzenia jego zachowaniem. "Jesteśmy kobietami, nie tak powinno się z nami postępować" - mówiła w wywiadzie dla Polsatu Anna Barańska.
Najbardziej dostało się jednak nie Barańskiej, a Katarzynie Skorupie. Bonitta miał do naszej rozgrywającej pretensje o to, że w decydującym momencie nie posłuchała jego polecenia. "Skorupa ma niewątpliwy talent, ale musi pamiętać, że nie gra sama. Czasami z boku widzi się więcej. Jeśli więc mówię, by zagrała tak, a nie inaczej, to oczekuję, że moje polecenie zostanie spełnione. Co teraz z tym zrobię? Nie wiem" - mówi "Rzeczpospolitej" Włoch.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!