Lozano: Jesteśmy masochistami
Męczące przeloty, kłopoty ze snem i z przyzwyczajaniem organizmu do zupełnie innej pory - to cena, jaką nasi siatkarze będą musieli zapłacić, jeśli awansują do turnieju finałowego Ligi Światowej, który odbędzie się w brazylijskim Rio de Janeiro. Czy gra jest zatem warta świeczki? "Na pewno! Występ w Brazylii jest potrzebny reprezentacji" - mówi trener biało-czerwonych, Raul Lozano.
- Lozano i Bonitta podali składy na igrzyska
- Siatkarze rozgromili Japończyków
- Siatkarze przegrali z Japonią
- Chcą się pozbyć Bonitty
- Polscy siatkarze znów wygrali z Chinami 3:1
- Lozano: Jesteśmy o krok od finałów
- Kogo skreślił trener polskich siatkarzy
- "Nie chcę patrzeć na tego małego faceta"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Selekcjoner reprezentacji Polski uważa, że finałowy turniej Ligi Światowej będzie znakomitym sprawdzianem przed Igrzyskami Olimpijskimi. "Mam świadomość, że jadąc do Brazylii, czekają nas kłopoty związane ze zmianą strefy czasowej, ale jesteśmy masochistami i chcemy jechać na ten finał" - powiedział Lozano na łamach "Sportu".
Podobnego zdania jest także Ryszard Bosek. "W Rio de Janeiro zagrają wszyscy najlepsi, będą nasi rywale grupowi z igrzysk olimpijskich: Brazylia i Rosja. Na dwa tygodnie przed Pekinem nie ma lepszej możliwości sprawdzenia się niż gra z silnymi zespołami" - stwierdził mistrz olimpijski z Montrealu.
Polscy siatkarze po dwóch zwycięstwach w miniony weekend nad Chinami, awansowali na pozycję lidera grupy D. Do rozegrania pozostały im po dwa mecze z Japonią i Egiptem.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!