Dziennik.plSiatkówka

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -4°C

Poligon doświadczalny Castellaniego

2009-06-28 | Ostatnia aktualizacja: 19:41 | Komentarze: 0 | skomentuj

Jaki jest prawdziwy problem polskich siatkarzy? Brak doświadczenia? A może umiejętności? Wręcz przeciwnie, dwa przegrane spotkania z Brazylią w ramach Ligi Światowej pokazały, że podopieczni Daniela Castellaniego mają problemy z wygrywaniem kluczowych piłek w meczu. Choć na Brazylijczyków i tak byłoby to za mało.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

W sobotę: dwa sety, dwukrotnie kilkupunktowe prowadzenie zespołu polskiego, mimo to za każdym razem triumfowali Brazylijczycy. "Gra bardzo dobrze się nam układała do jakiegoś piętnastego punktu, a potem nie wiem, co się działo, może zabrakło pewności siebie" - zastanawiał się Paweł Woicki. W trzeciej partii, przegranej do dziesięciu, już niewiele dało się zmienić. W niedzielę mecz równie wyrównany, ale jak poprzedniego dnia górą byli goście.

Dlaczego? Błędem byłoby twierdzić, że Polacy to niższa liga, Marcin Możdżonek to najlepszy blokujący w tegorocznych rozgrywkach Ligi Światowej, reszta też tak bardzo nie odstaje. Jednak jako zespół słabsi na pewno od Brazylii, jak również Stanów Zjednoczonych i kilku innych potęg siatkarskich. Przyczyny? Przede wszystkim braki w technice, szczególnie w zagrywce, ataku oraz odbiorze.

"W takiej sytuacji, gdy przeciwnik dwukrotnie wyciągał wynik, a w trzecim grał perfekcyjnie, nie da się zbyt wiele zrobić. W tym secie wyszedł brak naszego doświadczenia, choć robiliśmy wszystko, by odwrócić bieg meczu" - powiedział po sobotnim meczu Michał Bąkiewicz, kapitan reprezentacji Polski. W sobotę najsłabszym zawodnikiem na parkiecie w zespole polskim był Krzysztof Ignaczak, etatowy libero reprezentacji narodowej, który nie potrafił znaleźć sposobu na brazylijską zagrywkę.

Polacy z Canarinhos w swojej historii startów w LŚ wygrali zaledwie cztery razy. Brazylijczycy są od nas lepsi i nic tego nie zmieni, Polacy muszą być jednak regularniejsi i pewniejsi w kluczowych momentach spotkania. Daniel Castellani i reszta szkoleniowców nie widzą powodów do załamywania rąk. Teraz trzeba się skupić na tworzeniu nowego zespołu, który w przyszłości będzie walczył o medale dla Polski.

"Liga Światowa to dla mnie poligon doświadczalny i zamierzam wypróbować wszystkich zawodników w różnych ustawieniach" - przypomina argentyński szkoleniowiec. Doraźny cel, jakim jest zwycięstwo, ma znaczenie drugorzędne. Castellani ma za zadanie wypróbować zawodników na kilku pozycjach, sprawdzić ich przydatność, a następnie wybrać najlepszych, którzy potem dołączą do zespołu, jaki będzie walczył w eliminacjach mistrzostw świata i mistrzostwach Europy.

Marta Pytkowska
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

Najczęściej komentowane

«