On poprowadził nas do mistrzostwa Europy
Sportowiec, ojciec, wielbiciel filozofii i psychologii. "Ale przede wszystkim człowiek bardzo dobry i uczciwy - te cechy stawia na piedestale zarówno w życiu sportowym, jak i na co dzień" - mówi o Danielu Castellanim Jacek Nawrocki, szkoleniowiec Skry Bełchatów. To właśnie Castellani doprowadził nasz zespół do historycznego tytułu mistrzów Europy.
- Tak siatkarze awansowali do półfinału!
- W taki sposób zdobyliśmy złoty medal!
- Euforia po sukcesie siatkarzy
- Piękny gest Pawła Zagumnego
- Gruszka najlepszym siatkarzem mistrzostw!
- POLACY MISTRZAMI EUROPY W SIATKÓWCE!
- Tak awansowaliśmy do wielkiego finału!
- Zobacz, jak nasi siatkarze ograli Greków
- Lozano wysłał Polakom sms-y z gratulacjami
- Trener Bułgarów: Złoto zdobędą Polacy
- Gruszka: Odwaliliśmy kawał świetnej roboty
- Polska razem! Siatkarze kibicują koszykarzom
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Trudno jest znaleźć jakąś negatywną opinię o Danielu Castellanim. Fachowiec, specjalista, bardzo pracowity, do tego inteligentny, kochający ojciec rodziny i patriota. "Znam
jego i jego rodzinę. Jest fantastyczną osobą zarówno w pracy, jak i prywatnie. Co w nim cenię? Że potrafi słuchać" - mówi Mirosław Przedpełski, prezes Polskiego Związku Piłki
Siatkowej.
Marek Brandt, menedżer polskiej kadry, przez ostatnie miesiące, odkąd 48-letni Argentyńczyk objął polską kadrę, nie opuszcza go na krok. "Trener Castellani jest siłą
spokoju. To człowiek wielkiej kultury, mądry, oczytany, taktowny i trochę nieśmiały" - zdradza. "A wady? No, może pracoholizm. On śpi pięć godzin dziennie, reszta to
praca" - dodaje.
>>> Czytaj także relację z emocjonującego finału mistrzostw
Europy
Argentyńczyk na polskich parkietach zadebiutował w 2006 roku w PGE Skrze. Wcześniej jako szkoleniowiec zajmował się włoską Gioia del Colle i argentyńskim Origenes Bolivar, z którym
dwukrotnie wygrywał mistrzostwo ligi argentyńskiej. Największe sukcesy przyszły jednak właśnie z bełchatowskim klubem - trzy razy tytuł mistrza Polski i dwukrotne zwycięstwo w Pucharze
Polski. Skra stała się krajową potęgą, naszym najlepszym materiałem eksportowym, czego dowodem jest brązowy medal prestiżowej Ligi Mistrzów w roku 2008. Castellani szybko zdobył sobie
serca zawodników, a potem kibiców. Bełchatów pokochał Daniela, a Daniel odwdzięczył się oddaniem i fantastycznymi wynikami.
"W czym tkwi tajemnica? W jego charakterze i sposobie bycia. On docenia ludzi, w zawodnikach najpierw dostrzega człowieka, a potem sportowca" - mówi Nawrocki.
W styczniu 2009 roku został wybrany na trenera reprezentacji narodowej i już po kilku miesiącach nawiązał do sukcesów słynnego Huberta Wagnera. "Trener Castellani ma niezwykły takt,
preferuje przy tym liberalny styl prowadzenia zespołu. Po autokratycznych rządach Raula Lozano, który był raczej przywódcą kadry, nastał czas spokojnego, uśmiechniętego Castellaniego.
Jak na razie taki sposób prowadzenia kadry się sprawdza i wiem, że siatkarze są zadowoleni" - wtóruje prezesowi Ireneusz Mazur, były szkoleniowiec biało-czerwonych, i dodaje: Nie
mogę powiedzieć, że spotykamy się z Castellanim na piwie i gadamy o byle czym, bo takich sytuacji nie było, ale zawsze, kiedy się spotykamy, to widzę go uśmiechniętego. To przeuroczy
człowiek".
czytaj dalej



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!