Belgia pokonana! Teraz czas na Rosję
Polskie siatkarki zrobiły kolejny krok ku półfinałowi mistrzostw Europy. Polki wygrały 3:1 z Belgią. Nie obyło się bez problemów, ale liczy się, że jest kolejne zwycięstwo. Teraz biało-czerwone muszą szykować się na prawdziwy sprawdzian - jutro powalczą z faworyzowaną Rosją.
- Włoszki dołożyły Czeszkom 3:0
- Siatkarki wygrały dla trenera Matlaka
- "Matlak się zagotował"
- Brawo Polki! Rosja pokonana 3:1!
- Futbol to sport narodowy. Siatkówka jest druga
- Trzeba liczyć na błędy Rosjanek
- Trener siatkarek szczęśliwy po awansie
- Nasze siatkarki pobiły Chorwatki
- Polki w półfinale! O medal gramy z Holandią
- Nasze siatkarki z trudem pokonały Hiszpanki
- Siatkarki chcą nawiązać do sukcesów "Złotek"
- Polki powalczą o pierwsze miejsce w grupie
- To był najlepszy mecz Polek
- Przed "Złotkami" już tylko Holandia i finał
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W pojedynku z Belgią polskiej reprezentacji nie mógł prowadzić trener Jerzy Matlak. Szkoleniowiec musiał pojechać do swojej żony, która w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Na ławce trenerskiej zastąpił go Piotr Makowski. Prowadzony przez niego zespół spisał się bardzo dobrze i pokonał 3:1 reprezentację Belgii.
Pierwszy set był wyrównany tylko do stanu 3:3. Później Polki objęły prowadzenie, którego nie oddały do końca tej partii. Na pierwszą przerwę techniczną schodziły prowadząc 8:5. Na drugiej ich przewaga wzrosła do sześciu punktów (16:10). Po skutecznym ataku Doroty Pykosz Polki wygrały pierwszego seta 25:16.
Drugi był znacznie gorszy w wykonaniu zespołu prowadzonego przez Piotra Makowskiego. Na pierwszą przerwę techniczną Polki schodziły wprawdzie prowadząc 8:4, jednak po wznowieniu gry straciły trzy punkty z rzędy i ich przewaga zmalała do jednego oczka. Przed drugą przerwą techniczną Belgijki trzykrotnie doprowadzały do wyrównania (12:12, 13:13, 14:14), a później objęły prowadzenie 15:14. Dwa kolejne punkty zdobyły Polki, jednak nie mogły odskoczyć od rywalek.
Od stanu 16:16 toczyła się zacięta walka o każdą piłkę. Polki dwukrotnie obejmowały dwupunktowe prowadzenie (18:16, 20:18) jednak rywalki niwelowały straty. Po raz ostatni biało-czerwone prowadziły 21:20. Końcówkę seta przegrały jednak 0:5. Po ataku Charlotte Leys Belgijki zdobyły 25. punkt i wygrały drugiego seta.
Tak jak w poprzednich, również w trzecim secie na pierwszą przerwę techniczną drużyny schodziły przy prowadzeniu Polek (8:6). Belgijki szybko jednak odrobiły straty i objęły prowadzenie 10:9. Było to ich ostatnie prowadzenie w tym secie. Do stanu 12:12 trwała jeszcze wyrównana walka, a później inicjatywę przejęły Polki. Najpierw uciekły rywalkom na trzy (15:12), a po chwili na sześć (19:13) punktów. Tej przewagi już nie roztrwoniły. W końcówce seta prowadziły nawet siedmioma punktami (22:15), by ostatecznie wygrać 25:19. Ostatni punkt w tej partii atakiem z prawego skrzydła zdobyła Joanna Kaczor.
czytaj dalej










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!