"Adam zdobędzie złoto, bo to rutyniarz"
"Myślę, że w Kuusamo Adam Małysz znajdzie się w czołowej piątce. On nie ukrywa, że to jego ostatni sezon. Na pewno będzie chciał godnie pożegnać się z kibicami" - mówi "Dziennikowi Gazecie Prawnej" Wojciech Fortuna, komentator sportowy i były skoczek narciarski.
- Adam Małysz mistrzem Polski
- Zobacz, kto skoczy po Puchar Świata
- W Norwegii Małysz przegrał ze Stochem
- Apoloniusz Tajner: Atakujemy ławą
- Małysz znów lata! W Lillehammer był trzeci
- Jak Fortuna okupił sukces morzem wódki
- Małysz trzeci na drugim treningu
- Małysz zapowiada walkę
- Mamy Gortata i Małysza w reklamie serków
- Małysz zadebiutował jako komentator
- Małysz pokazał klasę w skokach drużynowych
- Janne Ahonen: mam motywację do walki
- Sześciu Polaków zacznie sezon w skokach
- Małysz kosztuje milion. To i tak mało
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Małgorzata Chłopaś: Skoczkowie zaczynają sezon. Są przesłanki, które wskazują, że będzie on udany dla Polaków?
Wojciech Fortuna*: Adam Małysz na pewno będzie mocny, ale też pozostali Polacy skaczą na treningach równo. Sprawdzianem dla nich będą pierwsze konkursy. Myślę, że w Kuusamo Adam znajdzie się w czołowej piątce. On nie ukrywa, że to jego ostatni sezon. Na pewno będzie chciał godnie pożegnać się z kibicami.
Małysz mówi, że nie chce wygrywać w Pucharze Świata za wszelką cenę.
Co tu dużo kryć – priorytetem są dla niego igrzyska w Vancouver. Mówi: – Marzy mi się już tylko olimpijskie złoto, chcę zaistnieć jak Fortuna. Będzie szykowany na
średnią skocznię i ma ogromne szanse. Był cztery razy mistrzem świata, cztery razy zdobywał PŚ, stawka go nie sparaliżuje. To jest kozak, pewniak, stary rutyniarz i wyga. Rywale się go
boją.
Kto w takim razie będzie faworytem w PŚ?
Karty rozdawać będą Austriacy i Skandynawowie, na czele z Gregorem Schlierenzauerem. Wszystko stanie się jasne podczas Turnieju Czterech Skoczni. Wtedy skończą się już żarty.
Małysz oddał do tej pory 80 skoków na śniegu. To dużo?
Wciąż za mało, choć i tak lepiej niż rok temu, kiedy zaliczył 50 prób, czyli tyle co nic. Moim zdaniem przed sezonem powinien mieć oddanych 250 skoków. Ale Hannu Lepistoe na pewno wie, co
robi. Do olimpiady jest jeszcze trochę. Na razie Adam nie powinien wypadać poza pierwszą dziesiątkę.
To dobrze, że Małysz trenuje indywidualnie?
Tak. Ja też byłem w takiej sytuacji. Kiedy zabrano mi trenera Jana Gąsiorowskiego, powiedziałem: nie trenuję, do obcego nie mam zaufania. Małysz bardzo chciał trenować z Lepistoe, był nawet
gotów sam go opłacać. PZN wziął to jednak na siebie i bardzo dobrze, bo w przypadku zawodników tej klasy tak trzeba. To samo jest z Justyną Kowalczyk, na którą związek wydaje 1,5 mln zł i
ona ma wszystko, czego zapragnie – kontener nart, psychologa, masażystę, fizjologa.
Kruczek jest dla Małysza za słaby?
Łukasz terminował u profesorów, bo za takich mam Hannu Lepistoe i Apoloniusza Tajnera, i jako trener też będzie miał swoje pięć minut. Małysz i Kruczek szanują się. Nasi pozostali
skoczkowie mają identyczne warunki do pracy jak Austriacy czy Norwegowie. Muszą przyjść wyniki. Wiem, że kadrowicze Kruczka oddali więcej skoków treningowych niż rok temu. W Vancouver mają
szansę zdobyć medal w rywalizacji drużynowej, szczególnie jeśli pomoże im Małysz.
No właśnie. Poza Małyszem wciąż nie ma kogoś, kto pociągnąłby drużynę...
Ale Małysz, dzięki swoim sukcesom, pociągnął za sobą dużo młodzieży, która będzie przyszłością naszych skoków, na przykład Klimek Murańka.
Jednak młodzi łatwo wpadają w wir zabawy. Mateusz Rutkowski już zakończył karierę.
Tłumaczyłem mu, co powinien robić, bo przecież ja pierwszy przechodziłem tę gehennę, tylko że jak ja skakałem na obozie przez okno, to byłem już mistrzem olimpijskim. Pytałem: Co ty
będziesz robił, jak cię z kadry wyrzucą? „Barany posł” – mówiła jego matka. I niestety, pasie.
p
*Wojciech Fortuna, komentator telewizyjny, jedyny Polak, który zdobył złoty medal dla naszego kraju na zimowej olimpiadzie. Dokonał tego w Sapporo w 1972 r.
























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!