Olimpiada w Vancouver będzie eko
Olimpiada w Vancouver będzie wyjątkowa. Jeszcze nigdy nikt nie zorganizował wielkiej imprezy tak nastawionej na ekologię. Kanadyjczycy dbają o środowisko, oszczędzają energię, wodę i ratują żaby. A w dodatku chcą czerpać z igrzysk korzyści jeszcze na długo po ich zakończeniu. "Właśnie dlatego przygotowując się do igrzysk, postawiliśmy na najwyższą jakość" - mówią.
- Ile dostaną nasi medaliści z Vancouver?
- Czy TVP zarobi na igrzyskach w Vancouver?
- Pepsi wypowiada wojnę Coca Coli
- Na igrzyskach Kowalczyk będzie ciepło
- Absurdalne przepisy psują olimpiadę
- Polsat kupił mistrzostwa w worku
- Szwedzi nauczą polskich księży ekologii
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ta jakość objawia się przede wszystkim wyjątkową dbałością o szczegóły. Najlepsi sportowcy igrzysk, odbierając w Vancouver medale, raczej nie będą się zastanawiać, z czego są wykonane. A tymczasem po raz pierwszy w historii złote, srebrne i brązowe krążki zostały w rzeczywistości zrobione z metalu uzyskanego w procesie recyklingu części telewizorów, komputerów i innych urządzeń elektronicznych. W ekologię podczas igrzysk zaangażowali się także sponsorzy, z Coca-Colą, od lat wspierającą ZIO, na czele. Szefowie amerykańskiego koncernu dali się namówić na to, by w Vancouver wprowadzić dystrybutory do napojów, które będą zużywać wyjątkowo mało energii. A kombinezony dla pracowników firmy zostaną wykonane z materiałów otrzymanych z przetworzonych butelek. Nieprzypadkowe są także surowce, z których zbudowano obiekty sportowe. Takiego dachu, jaki wybudowano nad Richmond Olympic Oval, nie ma żadna hala sportowa na świecie. Tor położony na obrzeżach Vancouver nad rzeką Fraser, na którym odbywać się będą zawody w łyżwiarstwie szybkim, przykryto drewnem z iglaków zniszczonych przez żuki sosnowe. Ocieplanie się klimatu powoduje, że te górskie owady panoszą się na coraz większych obszarach kanadyjskiej tajgi i atakują drzewa, a te w efekcie obumierają. Kanadyjczycy wykorzystali do budowy Ovalu właśnie martwe drzewa, zapobiegając tym samym wycince zdrowych lasów. Mieszkańcom Kanady już się to sposobało - dachy tego typu zamawia tam coraz więcej ludzi.
To jeszcze nie koniec nowoczesnych i ekologicznych rozwiązań zastosowanych przy budowie Ovalu. Deszczówka zalegająca na dachu będzie zbierana i wykorzystywana do spłukiwania toalet oraz kierowana do stawu, który nawadnia rosnące nieopodal drzewa. Nawet lód pokrywający tor ma być eko - energia cieplna wytwarzana przez urządzenia do produkcji lodu będzie kierowana do ogrzewania pozostałej części budynku. W ten sposób zmniejszy się emisja gazów cieplarnianych.
Rozbiórek nie będzie
Do tej pory po igrzyskach zostawały nikomu niepotrzebne obiekty, których nikt nie chciał utrzymywać. W Lillehammer tor dla saneczkarzy rozebrano niemal natychmiast. W Vancouver ma być inaczej. Wszystko budowano z planem B w tle. Vancouver ma zresztą tę przewagę nad poprzednikami, że wielu obiektów nie trzeba było budować, bo sporty zimowe od zawsze tu królowały - Kanadyjczycy mieli i skocznie, i szlaki narciarskie, i stadiony hokejowe.
Tegoroczne igrzyska będą się odbywać w dwóch miejscach - w samym Vancouver i położonym 125 km dalej na północ Whistler. Nie było mowy o stawianiu obiektów gdzieś, gdzie nikt z nich później nie będzie korzystał. Trzeba było natomiast zastanowić się, co po zakończeniu igrzysk zrobić z dwiema wioskami olimpijskimi. Z pierwszą, w Whistler, większego problemu nie było. Kurort położony u podnóża Świszczącej Góry broni się sam - co roku odwiedza go ponad milion turystów korzystających z wielu sklepów, barów, restauracji i sportowych atrakcji. Druga z wiosek powstała w False Creek, dzielnicy Vancouver położonej nad malowniczą zatoczką oddzielającą śródmieście od reszty miasta. Niegdyś był to obszar przemysłowy i tętniący życiem, przez długie lata jednak zaniedbywany. Teraz się to zmieni. Południowe False Creek w końcu stanie się dzielnicą mieszkaniową dla 16 tys. osób, z biurami i apartamentami. Te ostatnie budowano oczywiście z myślą o środowisku. W Net Zero Building, domu dla olimpijczyków, po zakończeniu igrzysk będą mieszkać seniorzy. Budynek z 64 mieszkaniami dzięki zastosowanym ekotechnologiom w ciągu roku ma produkować więcej energii, niż będzie jej zużywał.
czytaj dalej










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!