Małysz liczy na pomoc Boga
"Im bliżej tych ostatnich zawodników, tym warunki na skoczniach są lepsze. Może oni się tam modlą do Boga i Bóg ich wysłuchuje" - zastanawia się Adam Małysz w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną". Jak dodaje, ma nadzieję, że modlitwy polskich skoczków też zostaną wysłuchane.
- Małysz wraca do wielkiego skakania!
- Małysz i spółka w Zakopanem. Druga szansa
- W TVP 1400 godzin relacji z olimpiady
- Zwycięstwo Schlierenzauera. Małysz czwarty
- Pierwsza Iranka na zimowych igrzyskach
- Celnicy biorą się za Małysza
- Austriacy najlepsi w Oberstdorfie, Polacy 7.
- Świetny Małysz! Lepszy był tylko Ammann
- Koch najdalej, Małysz 6. w serii próbnej
- Prawie jak... Adam Małysz
- Pięciu skoczków pojedzie na igrzyska
- Małysz martwi się formą kolegów
- Oni polecą na igrzyska do Vancouver
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
MARTA PYTKOWSKA: W piątek zajął pan piąte miejsce, a w sobotę czwarte. Drugie podium w sezonie było o krok. Czego zabrakło?
ADAM MAŁYSZ*: Szczęścia i lepszego pierwszego skoku. W tym drugim skoku troszkę odjechała mi narta, dlatego dostałem niższe noty za styl. Ale tak naprawdę to do podium zabrakło odległości w pierwszej próbie. Sądzę, że jeden metr rozwiązałby sprawę. Może wszystko zmieniłoby się i awansowałbym jeszcze wyżej. Niestety w pierwszej próbie nie miałem tak dobrych warunków do latania, co najlepsi. Im mocniej powiało, inaczej nie skakaliby przecież po 140 metrów. Nie wiem, jak to się dzieje, ale im bliżej tych ostatnich zawodników, tym warunki na skoczniach są lepsze. Może oni się tam modlą do Boga i Bóg ich wysłuchuje. Mam nadzieję, że podczas igrzysk olimpijskich warunki będą równiejsze. Że nas Bóg też wysłucha. W sumie jednak nie mam prawa narzekać. Forma wciąż rośnie. Jeszcze do niedawna mój drugi skok był znacznie słabszy od pierwszego. A teraz w drugiej próbie skaczę dalej.
Odpuścił pan występy w Japonii, by potrenować w kraju. Czy udało się wyeliminować błędy przy dojeździe i wyskoku?
Na pewno będziemy musieli wspólnie z trenerem jeszcze raz te ostatnie skoki dokładnie prześledzić. Poprawiłem prędkości dojazdowe. W pierwszym skoku widziałem, że najlepszy zawodnik
odjechał mi o jakieś pół kilometra na godzinę. A to jest bardzo niewiele. Jednak osiąganie dobrych odległości, to nie tylko kwestia stylu, bo jak widać nawet teraz, mimo niewielkich
błędów, jestem w stanie walczyć o podium. W Vancouver ważny też będzie kombinezon. Ten stary wyraźnie bardziej mi pasował, w nowym za bardzo skręca mnie na progu. Naturalnie zawsze mogę
wystąpić w Vancouver w tym startym stroju, ale to wymaga trochę zachodu. Wcześniej będę musiał usunąć wszystkie reklamy.
Wierzy pan, że w Vancouver stanie na podium? A może medalami podzielą się pomiędzy siebie Austriacy i Simon Ammann?
Podczas igrzysk może się wszystko wydarzyć. Igrzyska są zawsze specyficzne, często bywa tak, że zawodnik, który nie jest faworytem, wygrywa.
Czytaj dalej >>>










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!