Świetny Małysz, ale Ammann z kosmosu
Adam Małysz znów błysnął formą i umiejętnościami. W fińskim Kuopio skakał jak natchniony - w pierwszej serii wylądował na 123. metrze, w drugiej pół metra dalej. Ale to za mało, by pobić Simona Ammanna. Szwajcar skakał, jakby był z innej galaktyki. Mistrz olimpijski z Vancouver przeskoczył naszego Orła z Wisły o dobrych parę metrów.
- Tak wozi się Adam Małysz
- Czterech Polaków w konkursie MŚ w lotach
- Orzeł z Wisły: Mocno się wkurzyłem
- Małysz drugi w Lahti. Znów za Ammannem
- Małysz czarodziej! Przeskoczył 11 miejsc!
- Małysz trzeci na drugim treningu w Norwegii
- Czterech Polaków w konkursie w Lillehammer
- Małysz i Ammann najlepsi w Kuopio
- Kto okradł Adama Małysza?
- Małysz w Lahti przeskoczył konkurencję
- Małysz znowu za Ammannem
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-02-04

temp. min -28°C max. -4°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Od pięciu konkursów skoków układ dwóch czołowych miejsc na podium jest taki sam. Na najwyższym stopniu staje Ammann, na niższym Małysz. Tak było w trzech konkursach Pucharu Świata w Klingenthal (przed igrzyskami w Vancouver), Lahti i Kuopio oraz w dwóch olimpijskich w Whistler.
Ammann jest w tym roku w zdecydowanie najlepszej formie i pewnie zmierza do wywalczenia po raz pierwszy w karierze Pucharu Świata. Po Kuopio Szwajcar ma 183 pkt przewagi nad Austriakiem Gregorem Schlierenzauerem. Jeżeli w piątek wieczorem w Lillehammer przewaga Szwajcara nad Austriakiem będzie po konkursie na olimpijskiej skoczni wynosiła minimum 101 pkt, Ammann Puchar Świata zapewni sobie już przed ostatnim, niedzielnym konkursem w Oslo.
W Kuopio Szwajcar był liderem po pierwszej serii, w której oddał najdłuższy skok lądując na 128,5 m. W finale skoczył 126 m, co wystarczyło mu do zwycięstwa. O pół metra dalej wylądował Norweg Anders Jacobsen i dzięki temu awansował z piątego miejsca po pierwszej serii na trzecie.
Adam Małysz ponownie zaprezentował świetną formę. Po raz piąty z rzędu był w konkursie skoków drugi, Polak po raz 81 w karierze stanął na podium. Małysz goni w tej klasyfikacji Fina Janne Ahonena, który 108 razy stał na podium.
Ahonen po nieudanych dla siebie igrzyskach olimpijskich i konkursie w Lahti (27. miejsce), ze startu w wtorek w Kuopio zrezygnował. To spowodowało, że Fin, który po rocznej przerwie w startach wrócił na skocznie z zamiarem powrotu do światowej czołówki, spadł w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata na 8. miejsce.
Finowi chyba już zatem nie "grozi" w tym sezonie poprawienie statystyki 108 podiów, Małysz może natomiast dojść do 83. W następnym sezonie będzie już miał bliżej do setki, czego mu trzeba życzyć.



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!