Dziennik.plSport

Sobota, 4 lutego 2012

Imieniny: Andrzeja, Weroniki, Gilberta

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -13°C

Świetny Małysz, ale Ammann z kosmosu

2010-03-09 | Ostatnia aktualizacja: 21:50 | Komentarze: 0 | skomentuj

Adam Małysz znów błysnął formą i umiejętnościami. W fińskim Kuopio skakał jak natchniony - w pierwszej serii wylądował na 123. metrze, w drugiej pół metra dalej. Ale to za mało, by pobić Simona Ammanna. Szwajcar skakał, jakby był z innej galaktyki. Mistrz olimpijski z Vancouver przeskoczył naszego Orła z Wisły o dobrych parę metrów.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-02-04

temp. min -28°C max. -4°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Od pięciu konkursów skoków układ dwóch czołowych miejsc na podium jest taki sam. Na najwyższym stopniu staje Ammann, na niższym Małysz. Tak było w trzech konkursach Pucharu Świata w Klingenthal (przed igrzyskami w Vancouver), Lahti i Kuopio oraz w dwóch olimpijskich w Whistler.

Ammann jest w tym roku w zdecydowanie najlepszej formie i pewnie zmierza do wywalczenia po raz pierwszy w karierze Pucharu Świata. Po Kuopio Szwajcar ma 183 pkt przewagi nad Austriakiem Gregorem Schlierenzauerem. Jeżeli w piątek wieczorem w Lillehammer przewaga Szwajcara nad Austriakiem będzie po konkursie na olimpijskiej skoczni wynosiła minimum 101 pkt, Ammann Puchar Świata zapewni sobie już przed ostatnim, niedzielnym konkursem w Oslo.

W Kuopio Szwajcar był liderem po pierwszej serii, w której oddał najdłuższy skok lądując na 128,5 m. W finale skoczył 126 m, co wystarczyło mu do zwycięstwa. O pół metra dalej wylądował Norweg Anders Jacobsen i dzięki temu awansował z piątego miejsca po pierwszej serii na trzecie.

Adam Małysz ponownie zaprezentował świetną formę. Po raz piąty z rzędu był w konkursie skoków drugi, Polak po raz 81 w karierze stanął na podium. Małysz goni w tej klasyfikacji Fina Janne Ahonena, który 108 razy stał na podium.

Ahonen po nieudanych dla siebie igrzyskach olimpijskich i konkursie w Lahti (27. miejsce), ze startu w wtorek w Kuopio zrezygnował. To spowodowało, że Fin, który po rocznej przerwie w startach wrócił na skocznie z zamiarem powrotu do światowej czołówki, spadł w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata na 8. miejsce.

Finowi chyba już zatem nie "grozi" w tym sezonie poprawienie statystyki 108 podiów, Małysz może natomiast dojść do 83. W następnym sezonie będzie już miał bliżej do setki, czego mu trzeba życzyć.

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

Najczęściej komentowane