Doping Kornelii Marek. Czekają na próbkę
Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) sprawę polskiej biegaczki Kornelii Marek, u której test antydopingowy przeprowadzony podczas igrzysk w Vancouver dał wynik pozytywny, rozpatrzy dopiero po otrzymaniu wyniku próbki B.
- Doping u biegaczki? "Nic nie brałam"
- EPO to nie witamina C. To się bierze celowo
- Ciężkie kary dla Kornelii Marek
- "To dramat Marek i całego związku"
- Polska biegaczka przyłapana na dopingu
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Zarząd Międzynarodowej Federacji Narciarskiej będzie zajmował się sprawą polskiej biegaczki, w momencie otrzymania informacji ze Światowej Agencji Antydopingowej (WADA), w której zawarte zostaną wyniki przebadania próbki B" - - powiedział PAP przebywający w norweskim Drammen, dyrektor biegów narciarskich FIS, Szwajcar Juerg Capol.
"Jeśli okaże się, że próbka B będzie identyczna z pierwszą, Zarząd FIS ukarze sportsmenkę dyskwalifikacją. Zwykle jest to okres dwóch lat" - dodał Capol.
W przypadku Kornelii Marek instytucją, która zadecyduje o ewentualnej karze jest FIS, gdyż to właśnie pod jego egidą odbywała się rywalizacja o medale 21. Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Vancouver.
























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!