Bjoergen kontra Kowalczyk. To już wojna!
Najpierw Justyna Kowalczyk drwiła z czołowych zawodniczek, w tym z Marit Bjoergen, i zażywanych przez nie leków na astmę. Teraz pięciokrotna medalistka olimpijska z Vancouver w biegach narciarskich odgryza się Polce, wykorzystując aferę dopingową z udziałem Kornelii Marek.
- Bjoergen dostała podwyżkę
- W Sztokholmie Kowalczyk przegrała ze Szwedką
- Kowalczyk poza dopingowym podejrzeniem
- Kowalczyk upadła przez Norweżkę?
- Kowalczyk ma już Kryształową Kulę!
- Kowalczyk nie wygrała, ale Kulę i tak ma
- Wygrała Marit, publiczność pytała o Justynę
- Kowalczyk chora! Nie pobiegnie na 30 km
- EPO to nie witamina C. To się bierze celowo
- Polska biegaczka przyłapana na dopingu
- Kowalczyk biegnie po Kryształową Kulę!
- Kowalczyk zarobiła więcej niż Bjoergen
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Polka zasugerowała, że czołowe zawodniczki (w tym Bjoergen) celowo leczą się na astmę, aby legalnie korzystać z zabronionych środków, poprawiających wydolność sportowców. "Muszę przyznać, że to śmieszne, że po tych wszystkich oskarżeniach ze strony Kowalczyk, na dopingu została przyłapana Polka" - powiedziała norweskim mediom Bjoergen.
Biorąc pod uwagę upadek Kowalczyk w czwartkowym finale sprintu, podczas zawodów Pucharu Świata w norweskim Drammen, który miała spowodować właśnie multimedalistka z Vancouver, konflikt między tymi dwiema zawodniczkami jeszcze bardziej się zaognił. "Podejrzewam, że Kowalczyk mogła być na mnie wściekła. Jednak to ona biegła pierwsza i mogła wybrać tor. Trochę się zakopała i upadła" - oceniła Bjoergen, która dzięki temu upadkowi wygrała zawody, a Polka była szósta.
W rozmowie z norweskimi mediami, Kowalczyk odcięła się natomiast od współpracy z Kornelią Marek, która jest podejrzana o stosowanie EPO. "Jestem zła, bo to nie ma nic wspólnego ze sportem. Rywalizacja musi być czysta" - tłumaczyła Polka norweskim dziennikarzom.
"Kiedy spotkam Kornelię, zapytam <dlaczego?>. Wiem, że to nie jest coś, po co można iść do sklepu i to kupić. Mam z nią normalne stosunki - takie jak z innymi dziewczynami. Muszę jednak myśleć o sobie, a nie o całym zespole" - stwierdziła Kowalczyk. "Tak, jestem z Polski. Ale przygotowywałam się sama, oddzielnie od reszty dziewczyn" - dodała.
W sobotę w Oslo odbędzie się bieg na 30 km, a w niedzielę sprint.
























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!