Wygrała Marit, publiczność pytała o Justynę
Nie było niespodzianki. Pod nieobecność królowej narciarskiego maratonu Justyny Kowalczyk, to Norweżka Marit Bjoergen wygrała w Oslo bieg na 30 kilometrów techniką dowolną. A na pozostałych stopniach podium stanęły jej rodaczki. Tymczasem publiczność dopytywała o naszą Justynę.
- Kowalczyk nie wygrała, ale Kulę i tak ma
- W Sztokholmie Kowalczyk przegrała ze Szwedką
- Bjoergen dostała podwyżkę
- Kowalczyk chora! Nie pobiegnie na 30 km
- Bjoergen: Pokażę na co mnie stać
- Bjoergen kontra Kowalczyk. To już wojna!
- Kowalczyk upadła przez Norweżkę?
- Kowalczyk ma już Kryształową Kulę!
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Spikerzy kilkakrotnie wyjaśniali, że Polka jest chora i zbiera siły na niedzielny sprint.
Zapowiadany przez norweskie media wielki pojedynek Bjoergen i Kowalczyk nie odbył się. Widzowie, początkowo rozczarowani nieobecnością polskiej narciarki, potem zachwycali się aż trzema miejscami na podium swoich reprezentantek. Druga była Kristin Stoermer Steira, a trzecia Therese Johaug Bjoergen.
"Byłam bardzo zaskoczona i zdumiona tym, że na starcie biegu zabrakło Kowalczyk. O jej niedyspozycji i wycofaniu się dowiedzieliśmy się w ostatniej chwili przed rozpoczęciem zawodów" - powiedziała PAP Bjoergen.
Ma jednak nadzieję, że w niedzielę rywalizować będzie na trasie sprintu z Polką.
"Justyna jest teraz bardzo silna, jest w bardzo dobrej formie i w dodatku posiada ogromną motywację. Z pewnością da z siebie wszystko. Ja też stawię się na starcie, ponieważ zawody na Holmenkollen to dla mnie wielkie wydarzenie. Sprint nie będzie dla mnie łatwy z powodu zmęczenia po przebiegnięciu 30 kilometrów" - zaznaczyła.
Bjoergen, która po raz 35 zwyciężyła w zawodach Pucharu Świata, na mecie otrzymała jedno z najbardziej prestiżowych odznaczeń norweskich - Medal Holmenkollen (Holmenkollmedaljen), przyznawany od 1895 roku przez Stowarzyszenie Narciarskie Holmenkollen za wybitne narciarskie osiągnięcia w przeciągu dłuższego czasu.
Tym to medalem uhonorowany został w 2001 roku Adam Małysz, a w 2007 Simon Amman. Organizatorzy sobotnich zawodów, zapraszając kibiców na niedzielny konkurs skoków narciarskich, zapowiadali go jako "rewanż za Vancouver" i "pojedynek dwóch wielkich medalistów tego historycznego miejsca".
Bieg na 50 kilometrów mężczyzn stylem dowolnym przyniósł gospodarzom kolejny sukces. Wygrał Petter Northug, a drużynową kombinację norweską również Norwegia przed Austrią i Niemcami. Media oceniły sobotnie zawody jako "norweski knock out" i "norweski wielki szlem na Holmenkollen".
W niedzielę odbędzie się kolejny serial Pucharu Świata: sprint kobiet i mężczyzn, kombinacja norweska oraz skoki narciarskie na nowym obiekcie oddanym do użytku 22 lutego.






















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!