Trener Justyny: Stoimy za sobą murem
Hotel Scandic w Falun. Trener Justyny Kowalczyk Aleksander Wierietielny wraca z obiadu i zgadza się na rozmowę z "Przeglądem Sportowym". Ale nie taką zwykłą. Szkoleniowiec nie ucieka od trudnych tematów. Mówi jasno i wprost o igrzyskach, pracy z Justyną Kowalczyk, o Tomaszu Sikorze, dopingu Kornelii Marek czy astmie Marit Bjoergen.
- Takiej Kowalczyk jeszcze nie widzieliście!
- Kolejne osoby przed komisją w sprawie Marek
- Lekarz: Nie podawałem Kornelii EPO
- Kowalczyk jedzie na Syberię
- Kowalczyk powalczy o 15. zwycięstwo w PŚ
- Brawo, Justyna! Drugie miejsce w Falun
- Kowalczyk zarobiła ponad dwa miliony
- Mistrzowie zajadali się jajkami u prezydenta
- Kowalczyk dopiero 12. Przez reklamówkę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
» O igrzyskach
Atmosfera nie była radosna, tak jak chcielibyśmy. Zawodnik, który jedzie po medale, nie powinien mieszkać w wiosce olimpijskiej. Ten, kto chce wygrać, powinien przygotowywać się w ciszy, gdzieś odizolowany. To zdecydowanie efektywniejsze. Jeśli tylko będzie taka możliwość, to w Soczi chcielibyśmy mieszkać poza wioską. Przyznajemy, że iskrzyło między nami w Whistler. (...)
» O swojej pracy
Będę pracował tak długo, jak pozwoli mi zdrowie. O ile ktoś będzie mnie potrzebował. Justyna mówi, że nie wyobraża sobie pracy z nikim innym? Tak jej się wydaje. To kurtuazja. Gdybym musiał odejść, znalazłoby się wielu chętnych na moje miejsce. Inna rzecz, że Justyna zawsze jest po mojej stronie i chce zrobić dla mnie coś miłego. Stoimy za sobą murem. (...)
» O Kornelii Marek
Norweskie media zaatakowały Justynę. To była zemsta za dyskusję o astmie. A sam przypadek dopingu? Bardzo niemiły i przykry. Teraz Justynę kontrolowano osiem razy w ciągu dziesięciu dni. Ona sama mówi, że mogą ją sprawdzać nawet dwa razy dziennie, by tylko było czysto i można było uczciwie walczyć. A Kornelia? Cóż, pół roku temu na EPO wpadła Rosjanka, medalistka olimpijska Aliona Sidko. Uśmialiśmy się z Justyną z tego. Co za głupota! Jak można stosować coś, co jest tak łatwo wykrywalne? Okazuje się jednak, że głupota chodzi po ludziach. Bo to, co zrobiła Kornelia, to jest głupota.
p











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!