Małysz skoczył na "swojej" skoczni
Jest zmodernizowana i piękna. A do tego, jak mówi nasz "Orzeł", "bardzo fajna, choć trudna technicznie". Dziś Adam Małysz oddał swój pierwszy skok na nowej skoczni w Wiśle Malince. Poszybował na odległość 126 metrów. 26 września na obiekcie HS-134 rozpoczną się letnie mistrzostwa Polski w skokach i kombinacji norweskiej.
- Małysz chciał pomóc w budowie skoczni
- Polscy skoczkowie nie próżnują
- Budowa skoczni dla Małysza się odwleka
- Nie ma drugiej skoczni dla Małysza
- Małysz wraca do bułki z bananem
- Będzie śledztwo w sprawie skoczni w Wiśle
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Trochę baliśmy się rozbiegu, który dziś był dość suchy. Na szczęście popadało. To świetnie, że jest ten obiekt. Nie tylko pod kątem zawodów, ale i treningów." - powiedział Małysz. A trener kadry Łukasz Kruczek dodał: "Na pewno skocznia w Wiśle to duże ułatwienie naszej pracy. Najlepsi polscy skoczkowie będą mieli bardzo dobre warunki do treningu".
Burmistrz Wisły Andrzej Molin ma też odległe plany związane z obiektem. "Marzy nam się organizacja u nas zawodów Pucharu Świata" - mówi.
Pierwszy projekt przebudowy skoczni powstał w 2001 roku. Wtedy koszt inwestycji oszacowano na 8 mln 799 tys. złotych. W międzyczasie (m.in. na skutek osunięcia się ziemi na zeskoku) koszty wzrosły do 47 milionów złotych. Dziś skocznia - posiadająca sztuczne oświetlenie i nawierzchnię igelitową - została oddana do użytku.
Skocznia ma punkt konstrukcyjny 120 m, a punkt jury - 134 m. Na Mistrzostwa Polski przygotowano 1206 miejsc siedzących, a w sumie zawody obejrzeć będzie mogło ok. 10 tys. kibiców. Postawienie trybun przy zeskoku kosztowałoby ok. 9 mln złotych.
Pierwsza, poprzedniczka obecnej, skocznia w Wiśle-Malince powstała w 1933 roku.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!