Dziennik.plSport

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

Adam Małysz ma nowego trenera

2009-02-04 | Ostatnia aktualizacja: 20:35 | Komentarze: 0 | skomentuj

Adam Małysz i Hannu Lepistoe znów razem. W środę prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner podpisał umowę na podstawie której fiński szkoleniowiec został ponownie trenerem naszego skoczka. Kontrakt jest ważny do 31 marca 2010 roku, tak więc Lepistoe będzie przygotowywał Małysza do startu w igrzyskach olimpijskich w Vancouver w 2010 roku.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Do podpisania dokumentu doszło w domu prezesa Tajnera w Wiśle, gdzie Lepistoe od połowy ubiegłego tygodnia prowadzi na skoczni w Wiśle-Malince treningi Małysza.

Rozmowy na temat warunków nie były trudne, bo obie strony chciały dojść do porozumienia. Warunki finansowe kontraktu nie zostały ujawnione.

"Mogę tylko powiedzieć, że wynagrodzenie trenera składać się będzie z comiesięcznej podstawy oraz ewentualnej premii za wyniki sportowe wypłacanej po sezonie. Cały ciężar finansowy umowy bierze na siebie Polski Związek Narciarski, ale jesteśmy na to przygotowani. Dodatkowo zapewniamy trenerowi samochód do celów służbowych, pokrywamy koszty podróży z miejsca zamieszkania na miejsce zawodów i zgrupowań, zapewniamy mieszkanie lub hotel według potrzeb, opłacamy rachunki telefoniczne. Oczywiści są i zapisy mówiące o powodach ewentualnego rozwiązania umowy, np. gdyby Adam zakończył karierę przed igrzyskami w Vancouver" - dodał prezes PZN.

Apoloniusz Tajner podkreślił, że liczy na współpracę Lepistoe z Łukaszem Kruczkiem, który niezmiennie pozostaje trenerem kadry A. Obaj trenerzy rozmawiali zresztą na ten temat już w czasie spotkania w Krakowie 28 stycznia i szybko doszli do porozumienia.

Lepistoe wraz z Małyszem oraz kadrą wyjedzie w czwartek na zawody Pucharu Świata do Willingen, będzie także na konkursie w Klingenthal.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«