Oto recepta na złoty medal
Ole Einar Bjoerndalen wielkim sportowcem jest. Ale jego sukcesy wymagają wyrzeczeń. Norweski biathlonista nie pije, nie pali, a śpi na żelaznym łóżku. "Aby nie stracić motywacji, wprowadziłem kilka ważnych zasad w moim życiu. Najważniejsza to wystrzegać się jakiejkolwiek formy luksusu, ponieważ właśnie on sprawia, że człowiek czuje się zadowolony i traci chęć do walki" - mówi sportowiec.
- Bjoerndalen znów wygrywa, Sikora dziewiąty
- Bjoerndalen biathlonowym rekordzistą
- Kary anulowane. Bjoerndalen mistrzem
- Rosjanie grożą Bjoerndalenowi
- Szóste miejsce naszych biathlonistek
- Trener od strzelania pilnie potrzebny
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Biathlonista opowiadał w norweskich mediach, że podczas sezonu staje się odludkiem i najchętniej śpi na niewygodnym żelaznym łóżku w niedogrzanym i nieumeblowanym pokoju i często niedojada, aby nie czuć nasycenia.
"Jakiekolwiek używki nie wchodzą w grę. Nie wiem jak smakują papierosy i alkohol, a pierwszą i ostatnią szklankę piwa wypiłem kiedy miałem 12 lat. Wtedy też postanowiłem trenować i być najlepszym, podczas gdy moi koledzy bawili się na imprezach. Może dlatego dzisiaj nie mam wielu przyjaciół, ale na razie mi to nie przeszkadza. Wino zacznę pić po zakończeniu kariery" - dodaje.
Bjoerndalen wyjaśnił, że w dzisiejszym sporcie zwycięstwa oznaczają duże pieniądze i w wielu biednych krajach sportowy sukces otwiera wszystkie drzwi. "Ja to rozumiem, ponieważ pochodzę z bardzo biednej, wiejskiej rodziny. Rodzice pracowali praktycznie przez całą dobę. Dla mnie też sport był jedyną drogą do wyrwania się z tego życia i awansu społecznego".
Bjoerndalen jeszcze przed sezonem powiedział, że będzie startował przynajmniej do 2010 roku i zimowych igrzysk olimpijskich i podkreślił, że jego rezerwy motywacji starczą jeszcze na wiele lat.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!