Majdić nie może pogodzić się z porażką
Najgroźniejsza rywalka Justyny Kowalczyk wciąż nie może się pogodzić z porażką. "Gdyby punkty były przyznawane jak rok temu na koniec sezonu i za sprint dostałabym w Sztokholmie 100 punktów, to Justyna już by mnie nie dogoniła" - złości się Słowenka Petra Majdić. To właśnie jej Kowalczyk odebrała rzutem na taśmę prowadzenie w Pucharze Świata.
- Małysz zadzwonił do Kowalczyk z gratulacjami
- Tak Kowalczyk zgarnęła Kryształową Kulę!
- Tyle zarobiła nasza królowa nart
- Kowalczyk zdobyła kolejny tytuł
- Justyna Kowalczyk mistrzynią Polski
- Justyna Kowalczyk: Bywam kontrowersyjna
- "To był morderczy finisz Justysi"
- Justyna Kowalczyk będzie bogata
- Szaleństwo o imieniu Justyna
- Kowalczyk: Będzie niezła imprezka
- Justyna Kowalczyk uparta jak osioł
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>Zobacz, ile zarobiła nasza królowa nart
Występ w Falun był już tylko formalnością, bo sprawa Kryształowej Kuli rozstrzygnęła się wcześniej - sugeruje Majdić.
"Po pierwsze trasy w tym mieście nie są dla mnie. Po drugie finał PŚ był przede wszystkim stylem dowolnym, a ja jestem mocna w klasyku. Po trzecie system punktacji w finale PŚ stawia sprinterki na straconej pozycji" - tłumaczy narciarka i dodaje, że w biegach trzeba wybierać - albo sprint, albo ściganie się na dystansach.
Majdić to sprinterka, Justyna Kowalczyk postawiła na dystanse i wygrała. "Za metą wyściskałam Justynę serdecznie i naprawdę szczerze cieszą mnie jej sukcesy. Mam dla niej wiele szacunku. Wszystkie już padałyśmy w ostatnich tygodniach, a ona ciągle była tak samo mocna" - nie może wyjść z podziwu Słowenka.
























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!