Szaleństwo o imieniu Justyna
Justyna Kowalczyk, dwukrotna mistrzyni świata i triumfatorka Pucharu Świata, zbiera swoje ostatnie laury w tym sezonie. W trwających w Jakuszycach mistrzostwach Polski zdobyła już trzy złote medale. Na pewno na nich nie poprzestanie, bo przed nią jeszcze dwa starty, a zawodniczka z Kasiny Wielkiej w Jakuszycach nie ma sobie równych. Zbiera też pierwsze owoce swojej rosnącej popularności.
- Małysz zadzwonił do Kowalczyk z gratulacjami
- Majdić nie może pogodzić się z porażką
- Justyna zdobyła wszystko, co chciała
- Kowalczyk zgarnęła czwarty tytuł mistrzyni Polski
- Kowalczyk zdobyła kolejny tytuł
- Justyna Kowalczyk mistrzynią Polski
- Justyna Kowalczyk będzie bogata
- Kowalczyk nagrodzona, a jej trener okradziony
- Justyna Kowalczyk znów mistrzynią Polski
- Justyna Kowalczyk: Bywam kontrowersyjna
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>Justyna Kowalczyk znów mistrzynią Polski
W sobotę do Jakuszyc przyjechało bardzo wielu miłośników biegów narciarskich. Większość z nich pojawiła się tam tylko w jednym celu - zobaczyć na żywo „Królową śniegu”, „Pierwszą damę zimy”, „Boginię nart”, jak określana jest Justyna Kowalczyk w mediach. Organizatorzy mistrzostw Polski musieli apelować do fanów, aby nie przeszkadzali mistrzyni. "Justyna obiecała, że wszyscy dostaną autograf, ale dopiero po dekoracji. Prosimy nie przeszkadzać jej po zejściu z trasy. Każda zawodniczka po starcie musi odbyć rozbieganie" - wielokrotnie powtarzał spiker zawodów.
Publiczność była zdyscyplinowana, a Justyna słowna. Z uśmiechem na ustach długo podpisywała kartki i pozowała do zdjęć. Jak na prawdziwą gwiazdę przystało. "Tak naprawdę to nie czuję się z tym dobrze. To wszystko jest bardzo miłe, ale nie jestem do tego przyzwyczajona" - powiedziała DZIENNIKOWI mistrzyni świata.
Są także inne widoczne efekty jej sukcesów. Jeden z okolicznych urzędów ujawnił, że co drugiej dziewczynce rodzice nadają imię Justyna. W miejscowych wypożyczalniach sprzętu biegowego obroty wzrosły trzykrotnie, a w niektórych nawet pięciokrotnie. "Biegi narciarskie stały się naszą dyscypliną narodową" - z dumą informował spiker. "Tak jak korupcja w piłce nożnej" - dodawał żartem.
Czy po „Małyszomanii” nadchodzi czas „Justynomanii”? Na takie stwierdzenie jest zdecydowanie za wcześnie. Biegi nie są tak widowiskowe jak skoki, na razie nie ma też warunków do tego, by w Polsce organizować duże imprezy. Konkursy skoków w Zakopanem może obejrzeć na żywo kilkadziesiąt tysięcy kibiców, tymczasem w ośrodku w Jakuszycach, jednym z najlepszych w naszym kraju, brakuje zaplecza, miejsca na budowę trybun i parkingów.
Jednak miłośnicy biegów narciarskich zacierają ręce. Takiego boomu ta dyscyplina sportu w Polsce jeszcze nie przeżywała. Wszystko dzięki sukcesom Justyny Kowalczyk.
Mistrzyni świata nadal jest w znakomitej formie, co udowadnia w Jakuszycach. Do dwóch złotych medali zdobytych w środę i piątek w sobotę dorzuciła bezapelacyjne zwycięstwo w biegu na 5 km techniką dowolną. Przed nią jeszcze dwa występy w mistrzostwach Polski. W poniedziałek pobiegnie w sztafecie 4 x 5 km, a w środę na 30 km stylem dowolnym.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!