Sikora: Przegrać z Bjoerndalenem to nie wstyd
Przed minionym sezonem Tomasz Sikora mówił, że ma dwa marzenia. Po pierwsze, pragnął choć raz założyć koszulkę lidera biathlonowego Pucharu Świata. Miał ją przez 42 dni. Drugie? "Jak będę kończył karierę, to powiem czy się spełniło" - mówi wicemistrz olimpijski z Turynu.
- Sikora nie odpuści, będzie walczyć do końca
- Tomasz Sikora drugi w Pucharze Świata!
- Bjoerndalen zapewnił sobie Puchar Świata
- Bjoerndalen wygrał dzięki karabinowi żony
- Koniec wakacji. Tomasz Sikora już trenuje
- Tylko Sikora pojedzie do Vancouver?
- Sikora: Nie cierpię pytań o strzelanie
- Sikora i Pałka mistrzami Polski
- Kowalczyk nagrodzona, a jej trener okradziony
- Bjoerndalen umierał ze strachu w samolocie
- Sikora z kolejnym tytułem mistrza Polski
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Miniony sezon był udany, choć start w mistrzostwach świata w Korei Południowej pozostawił niedosyt" - powiedział Tomasz Sikora, który we wtorek wrócił z reprezentacją Polski do kraju po finałowych zawodach PŚ w rosyjskim Chanty Mansijsku.
"Byłem blisko, ale czegoś brakowało, żeby stanąć na podium. Marzenie o koszulce lidera pucharowej rywalizacji spełniło się, choć oczywiście apetyt rósł w miarę jedzenia. Najlepiej byłoby dowieść ją do końca, ale przegrać z kimś takim jak Ole Einar Bjoerndalen nie jest wstydem". Za swój największy sukces w minionym sezonie Sikora uznał równą, wysoką formę biegową.
>>>Sikora drugi w Pucharze Świata
Przyszły sezon będzie olimpijskim. "Od czerwca ruszamy z pełnymi przygotowaniami. Trasy w Vancouver znam ze startów w Pucharze Świata. Nie przypominam sobie podobnych z innych miejscowości, gdzie rozgrywane są zawody biathlonowe. Nie są one ciężkie, ale można się na nich zmęczyć. Trzeba wykonać dużo np. kroków biegowych. Musimy sporo popracować nad siłą" - ocenił Polak.
Tomasz Sikora raczej nie skorzysta z usług zawodowego trenera od strzelectwa. "Robią tak np. zawodniczki z czołówki światowej i nie daje to olśniewających efektów" - powiedział. "Trener Roman Bednaruk jest dobrym fachowcem od strzelectwa. Zmieniona natomiast zostanie kolba od karabinku. Jeżeli zdrowie będzie dobre, to o formę nie powinienem się martwić. Na pewno w przyszłym sezonie inaczej będziemy traktować starty w Pucharze Świata."
Być może Sikora będzie jedynym biathlonistą reprezentującym Polskę w igrzyskach olimpijskich w Vancouver. "System kwalifikacji jest bardzo wymagający. Trzeba zająć w Pucharze Świata miejsce w dwudziestce. Będzie o to bardzo trudno. Nie mamy dobrej sztafety. Taka jest realna ocena możliwości naszego męskiego biathlonu" - powiedział prezes Polskiego Związku Biathlonu Zbigniew Waśkiewicz.
>>>Tylko Sikora pojedzie do Vancouver
Zdaniem prezesa Waśkiewicza drugim marzeniem Tomasza Sikory jest zdobycie medalu w Vancouver. "Nie zdradził mi o czym marzy, ale skoro pierwszym było prowadzenie w Pucharze Świata, to drugie może być tylko jedno - miejsce na olimpijskim podium" - powiedział prezes Waśkiewicz.
Zadowolone z minionego sezonu są polskie biathlonistki. "Jestem jeszcze młoda i nauczyłam się psychicznie walczyć sama ze sobą. Muszę ujarzmić nerwy na strzelnicy. Sezon był bardzo udany. Przed jego rozpoczęciem nie wyobrażałam sobie, że możemy walczyć w sztafecie jak równy z równym z najlepszymi w świecie" -powiedziała Weronika Nowakowska, która była ósma 11 marca 2009 roku w PŚ w Vancouver. Polska sztafeta zajęła 21 grudnia 2008 roku w Hochfilzen trzecią lokatę.






















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!