"Złodzieje! Oddajcie dokumenty Justyny"
Justyna Kowalczyk jest w kropce. Nasza mistrzyni została bez bardzo ważnych dokumentów, które zawierają przebieg całej jej kariery. "Bardzo prosimy o ich zwrot" - apeluje sekretarz generalny Polskiego Związku Narciarstwa Grzegorz Mikuła. Dokumenty zniknęły z samochodu trenera Aleksandra Wierietielnego, kiedy włamali się do niego złodzieje.
- Kowalczyk zgarnęła czwarty tytuł mistrzyni Polski
- Justyna Kowalczyk jedzie biegać po lodzie
- Kwiaty, tort i góra prezentów dla Kowalczyk
- Nasza szczodra "złota Justyna"
- Fatalne wieści dla Justyny Kowalczyk
- Serwismen zabrał narty Justyny Kowalczyk
- Kowalczyk nagrodzona, a jej trener okradziony
- Justyna Kowalczyk: Bywam kontrowersyjna
- Justyna Kowalczyk zdobyła piąty tytuł
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Złodzieje włamali się do samochodu trenera Justyny Kowalczyk w środę. Ukradli bardzo ważne materiały. Ich łupem padł neseser, w którym znajdowała się bogata dokumentacja z przygotowań Justyny do sezonu i przebieg całej jej kariery pod okiem Wierietielnego!
"Mam nadzieję, że uda nam się go znaleźć. Jest on dla nas bardzo ważny. Tam było osiem lat wspólnej pracy z Justyną. Trening po treningu, dzień po dniu. Nie odtworzę tego, to były jedyne egzemplarze" - smuci się szkoleniowiec.
Złodzieje ukradli z auta także kamerę i nawigację. Nie wiedzieli jednak, co tak naprawdę jest cenne. Przeoczyli na przykład karton z wartymi fortunę smarami do nart naszej mistrzyni.
"Pewnie dokumenty wylądują na śmietniku. No chyba że zdarzy się cud..." - martwi się Wierietielny.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!