W czwartek we Wrocławiu mistrzyni świata w biegach narciarskich, za swoje sportowe osiągnięcia, otrzymała w nagrodę czarnego Dodge Journey SXT 2.0 CRD A6.

Zdobywczyni Pucharu Świata egzamin na prawo jazdy zdała blisko cztery lata temu. "Udało mi się za pierwszym razem, ale nie interesuję się motoryzacją. Jeździłam już wieloma autami, ale amerykańskim samochodem jeszcze nie. W Kanadzie zdarzyło się nam kilka razy wypożyczyć takie wielkie pojazdy i z miejsca się w nich zakochałam" - powiedziała.

Kowalczyk cieszy się, że nowy samochód będzie dla niej wielkim ułatwieniem w trwających już od dłuższego czasu przygotowaniach do sezonu. "Lipiec i sierpień to dla narciarza biegowego najbardziej ciężkie i trudne miesiące. Byłam na trzech obozach, w tym dwóch wysokogórskich, a już w piątek wyjeżdżam na zgrupowanie do Estonii. Ciężko jest teraz ocenić formę, bo do zimy jeszcze daleko. Jestem bardzo przemęczona i nie potrafię osiągać maksymalnych rezultatów" - przyznała.

Podwójna mistrzyni świata z Liberca wspomniała, że po minionym sezonie nie miała czasu na odpoczynek, a jedynie na krótką regenerację oraz podleczenie m.in. kolan i kręgosłupa w jednym z sanatoriów w Kotlinie Kłodzkiej. Zawodniczka przygotowuje się także do obrony pracy magisterskiej na temat obciążeń treningowych. "Gdy mi się to uda i zakończy się sezon olimpijki, to wtedy na pewno znajdę czas na chwilę odpoczynku" - zaznaczyła.

Pytana o plany i oczekiwania na nadchodzący sezon Kowalczyk odpowiedziała, że będzie zadowolona z dwóch dobrych biegów na igrzyskach i "wszystko jedno, na którym dystansie". "Zdaję sobie sprawę ze swoich mocnych i słabych stron. Pierwszych nie chciałabym stracić, a drugie zamierzam poprawić. Nie chcę się <spalić> i tego się troszkę obawiam, dlatego chciałabym się dobrze do tych startów przygotować. Na tym etapie zrealizowaliśmy wszystko, co sobie założyliśmy" - oceniła.

Inauguracja zawodów narciarskiego Pucharu Świata 2009/2010 w biegach nastąpi 21 listopada w norweskim Beitostoelen.