"Gdzie moje pieniądze?" - zapytał nasz mistrz swojego fizjoterapeutę . "Jakie pieniądze? Nie mam twoich pieniędzy" - odpowiedział Rafał Kot - podsłuchał dziennikarz "Gazety Krakowskiej". Małysz gdzieś zgubił pieniądze.

Okazało się, że koperta, w której było 5 tysięcy franków szwajcarskich, gdzieś zniknęła. Na szczęście fizjoterapeuta ją znalazł. Leżała w okolicach bramy, przez którą skoczkowie schodzą ze skoczni. Była wymięta i podeptana, ale pieniądze w środku były.