Po raz pierwszy w historii składy drużyn, wcześnie wybrane przez kibiców i trenerów, dzielili na formacje kapitanowie: Szwed Lidstroem z Detroit Red Wings oraz zawodnik miejscowych Hurricanes - Staal.

Blisko 19 tys. widzów obejrzało festiwal strzelecki. Krążek do siatki umieściło aż 16 graczy, a sytuacja na lodowisku zmieniała się jak w kalejdoskopie.

Zawodnicy Staala prowadzili po sześciu minutach już 4:0. Bramkarza Marka-Andre Fleury'ego pokonał w 50. sekundzie Aleksander Owieczkin, później Paul Stastny, Patrick Elias i Claude Giroux.

Jeszcze w pierwszej tercji drużyna Lidstroema odpowiedziała jednak czterema golami. Krążek w siatce umieścili: Anze Kopitar, Dustin Byfuglien, Loui Eriksson i Matt Duchene.

W kolejnych tercjach nadal trwała kanonada na bramki, a zawodnicy mało uwagi przykładali do gry obronnej. Ostatecznie po dwa gole strzelili: Anze Kopitar, Loui Eriksson i Danny Briere dla zespołu Lidstroema, a po przeciwnej stronie - Kris Letang i kapitan Erik Staal.

Za najbardziej wartościowego zawodnika uznano jednak zawodnika z ekipy Staala - Patricka Sharpa, który strzelił jednego gola i miał dwie asysty. (PAP)

jej/ af/