Dziennik.plSport

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 22°C

"Pomyślałam - albo wygram, albo przyjedzie pogotowie"

2011-02-28 | Ostatnia aktualizacja: 17:33 | Komentarze: 6 | skomentuj
"Pomyślałam, że albo wygram, albo pogotowie po mnie przyjedzie"

"Pomyślałam, że albo wygram, albo pogotowie po mnie przyjedzie" Fot. Grzegorz Momot / Polska Agencja Prasowa

Justyna Kowalczyk zdobyła drugi srebrny medal narciarskich mistrzostw świata w Oslo. Wyższość Norweżki Marit Bjoergen tym razem musiała uznać w biegu na 10 km techniką klasyczną. Polka przyznała, że wywalczenie tego krążka okupiła wyjątkowym wysiłkiem.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"To był mój najlepszy bieg w tym sezonie, a najbardziej waleczny chyba w życiu. W pewnym momencie pomyślałam, albo wygram, albo pogotowie po mnie przyjedzie. Przykro mi, że nie byłam pierwsza, jednak drugie srebro tutaj jest dla mnie wielkim sukcesem. Biegi narciarskie to jeden wielki ból, a dziś nie czułam go tylko przez pierwszy kilometr. Ostatniego za to nie pamiętam. Wiem, że upadłam na mecie i ktoś mnie przykrył kocem, ale nie wiem jak wstałam" - powiedziała zawodniczka AZS AWF Katowice.

Początek poniedziałkowej rywalizacji był dla niej doskonały. Na pierwszym pomiarze czasu - po pokonaniu 2,2 km - prowadziła i miała czas lepszy od drugiej Bjoergen o 9,6 s. Na siódmym kilometrze przewaga zmniejszyła się niewiele - do 8,3 s, co mogło nastrajać optymistycznie przed finiszem.

"Narty posmarowane były świetnie. Ruszyłam mocno od samego startu, ale nie było to ponad moje siły. Wiele lat temu zdarzały mi się wyścigi, w których na półmetku prowadziłam, a ostatecznie zajmowałam miejsce w piątej dziesiątce. Teraz jestem zbyt doświadczoną zawodniczką by popełniać takie błędy" - wspomniała.

"Kiedy powiedziano mi jaką mam stratę myślałam, że to żart. Musiałam zejść do piwnicy swego organizmu by wykrzesać ostatnie pokłady energii" - przyznała Bjoergen, która ostatnie kilometry biegła z Marianną Longą. Zwyciężczyni nie ukrywała, że wspólny bieg z Włoszką pozwalał jej wyregulować tempo. Kowalczyk zabrakło natomiast sił by utrzymać przewagę do końca.

"Chwilami miałam kontakt wzrokowy z Bjoergen oraz Longą i widziałam, że się oddalają. Końcówkę miałam niestety od nich słabszą, ale walczyłam na sto procent" - zaznaczyła podopieczna Aleksandra Wierietielnego.

Choć na trasie były tylko dwa oficjalne pomiary czasu, Polka nie była pozbawiona wiadomości o przebiegu rywalizacji.

PAP Źródło: PAP
12następna »
Wypowiedzi: 6
  • ~m2011-03-01 14:41

    do wychowawcy wieloryba: współczuję, że musi pan pracować z takim nibyludziem...

  • ~~Wieloryb2011-03-01 12:26

    nasz wychowawca sie nad nami zneca i dlatego czesto trace kontrole nad soba, a poza tym jestem troche wredny, to fakt

  • ~MistrzJan2011-03-01 09:11

    Wieloryb. Ciebie to na tran a nie wypić tylko wylać bo człowiek by się porzygał.

  • ~Wieloryb2011-02-28 22:16

    Kowalczyk jest glupia jak but z lewej nogi.Wstyd dla Polski.

  • ~Iwan Susanin2011-02-28 18:25

    Justynka a ni nie wygralas a ni pogotowie nie przyjechalo. Ale srebro jest super !!!

  • ~cccc2011-02-28 18:10

    Justnka, wsrod zdrowych byłas najlepsza. Pierwsza to astmatyczka na koksie.

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«