Po drodze do domu Kowalczyk odwiedziła klinikę w której nieco ponad miesiąc temu przeszła artroskopię kolana i inne drobne zabiegi. Już na Litwie było wiadomo, że wszystko, a szczególnie kolano goi się prawidłowo. 

Jak dla nas w tym momencie wszystko wygląda dobrze. Justyna nie ma żadnych obaw jeśli chodzi o operowane kolano. Mam nadzieję, że badania tylko potwierdzą to, co widzimy - mówił trener Polki Aleksander Wierietielny.

Wracająca do zdrowia Kowalczyk czuła się na tyle pewnie, że pod koniec tygodnia zaczęła chodzić bez kul. Odbyła nawet pierwsze, bardzo delikatne treningi: jeździła na zwykłym rowerze i truchtała z kijkami.

Na początku maja nasza narciarka jedzie na pierwszy tegoroczny obóz treningowy. Celem wyprawy jest lodowiec w Austrii. Tam też zacznie ostrożnie, by nie przeciążyć dopiero co wyleczonego stawu. W najbliższych dniach Kowalczyk będzie przygotowywać się do pracy na lodowcu. W planach ma ćwiczenia w siłowni, jazdę na rowerze oraz spacery z kijkami.

>>>Czytaj także: Ruch musi zapłacić ogromne kary