Jak poinformował szef Fanklubu Rafał Chmiela, przybyli do centrum miasta będą mogli nie tylko wspólne dopingować Polaków, obejrzeć pamiątki, które przekazał Stoch, ale także spróbować "Skocznej papryki z Proszowic".

Przygotują ją członkinie Koła Gospodyń Wiejskich z Łaganowa (wieś położona kilka kilometrów od wspomnianego miasta). Jak zapewnił Chmiela, warzywo to charakteryzuje się specjalnymi walorami smakowymi i leczniczymi, "szczególnie z powiatu proszowickiego".

"Pierwszy oficjalny Fanklub Kamila Stocha" powstał w podkrakowskich Proszowicach 22 sierpnia 2011 r. z inicjatywy członków lokalnego "Stowarzyszenia Gniazdo - Ziemia Proszowicka". Impulsem do jego zawiązania był fakt, że mając zajęcia na krakowskiej AWF, skoczek przebywał w Proszowicach. Była taka możliwość, gdyż miała tutaj do dyspozycji mieszkanie jego ówczesna narzeczona, obecnie żona.

"Zapraszam gorąco do wspólnego kibicowania w sobotę od godz. 16.30. Będzie się działo. Oglądać zawody będziemy na telebimie w naszej siedzibie (kawiarnia +Muzealna+ na Rynk). Obok postawimy namiot, w którym wystawimy narty Kamila, kombinezon narciarski, plastrony. Będzie można zobaczyć również złotą spinkę olimpijską podarowaną Fanklubowi po igrzyskach w Soczi. Będą tam wyświetlane filmiki z naszych wyjazdów na konkursy, pokażemy zdjęcia z naszym wojaży" - zapowiedział Chmiela.

Na dwa pozostałe konkursy z udziałem polskich skoczków (na obiekcie HS 130 w czwartek 2 marca oraz drużynowy 4 marca) wybiera się blisko 30 członków Fanklubu.

"Jednak jeśli w sobotę będzie bardzo duże zainteresowanie tym co przygotowujemy, to być może taką nieformalną Strefę Kibica przygotujemy też w Proszowicach na te dwa konkursy. To jednak jest pieśń przyszłości" – powiedział szef FanKlubu.

Chmiela przyznał, że dzięki dobrym startom w ostatnim miesiącach Stocha, ale także innych polskich skoczków, jest coraz więcej chętnych do działania w proszowickiej organizacji kibicowskiej: "Ponad 400 osób wypełniło deklarację członkowską, w zeszłym sezonie było takowych nieco ponad 270".

Dodał, że są to kibice nie tylko w Proszowic czy okolic, ale całej Polski, a nawet z zagranicy.