Hayboeck na czwartym, a pierwszym w wieczornej sesji, treningu uzyskał odległość 106,5 m. Wyprzedził reprezentantów Norwegii Johanna Andre Forfanga - 105 m i Roberta Johanssona - 104,5 m.

Piąty trening był popisem Johanssona i Hayboecka. Na pierwszym miejscu sklasyfikowano Norwega, który osiągnął 106,5 m, ale w gorszych warunkach niż Austriak - 108 m. Trzeci był Niemiec Andreas Wellinger - 105,5 m.

Właśnie Wellinger oddał najlepszy skok podczas szóstego, ostatniego treningu - 104,5 m. Wyprzedził Forfanga - 103 oraz Johanssona - 102. Hayboecka tym razem zabrakło wśród startujących.

Polacy w wieczornej sesji nie wystąpili, podobnie jak m.in. zmagający się z kłopotami zdrowotnymi Norweg Daniel Andre Tande.

Podczas porannych treningów biało-czerwoni spisywali się świetnie. Pierwszą serię wygrał Dawid Kubacki, a drugą Kamil Stoch. Jedynie w trzeciej zwyciężył Wellinger, ale za nim uplasowali się Stefan Hula i Stoch.

Stoch za każdym razem plasował się na "podium". W pierwszej próbie skoczył 106 m i przegrał jedynie z Kubackim - 107 m. Trzeci był Niemiec Markus Eisenbichler - 104,5.

W drugim treningu bezkonkurencyjny okazał się Stoch - 108,5 m, który wyprzedził Austriaka Manuela Fettnera - 105,5 m i Kubackiego - 101 m.

W trzecim zaś najdalej wylądował Wellinger - 110,5 m. Drugą pozycję zajął Hula - 105 m, a trzecią Stoch - 102 m.

W czwartek odbędą się kwalifikacje, natomiast w sobotę początek walki o medale na skoczniach olimpijskich w południowokoreańskim Pjongczangu. W polskiej ekipie wystąpią Stoch, Hula, Kubacki i Maciej Kot. W składzie zabrakło Piotra Żyły, który skakał najkrócej na środowych treningach.