Pjongczang 2018: Iranka ostatnia, ale dumna. "Szkoda tylko, że jest tu tak zimno"

| Aktualizacja:

Reprezentantka Iranu Samaneh Beyrami Baher była zdecydowanie najsłabsza w eliminacjach narciarskiego sprintu. Linię mety minęła jednak dumna, a kibice nagrodzili jej wysiłek gromkimi brawami. "To niesamowite uczucie. Szkoda tylko, że jest tu tak zimno" - przyznała.

wróć do artykułu

Może zainteresować Cię też: